Nieczynne z powodu że zamknięte.

Wejście skategoryzowane jako ‘lol-ćwoki’

Rynek niewidzialnych rąk

2 grudzień 2009 · 4 komentarzy

O to zadba już sam klient, który zdecyduje, czyje usługi bardziej mu odpowiadają. Tymczasem korporacje chcą go w tym wyręczyć. Nie ma korporacji mechaników samochodowych, informatyków albo piekarzy i jakoś nie narzekamy na jakość usług.

Marcin Gomoła w wywiadzie dla Rzeczpospolitej.

Whoa, to się nam pan Marcin zapędził.

Żeby zjeść dobrą słodką bułkę z makiem (as in z makiem, a nie oprószoną ledwo po deklu) muszę dymać do sklepu 3,8 kilometra. Bo piekarze – którym najwyraźniej nadzór jest niepotrzebny – doszli do sensownego skądinąd wniosku: delikatnie oprószmy drożdżową ciapę makiem i podlejmy lukrem, nikt się nie pokapuje!

Mnie to przeszkadza, więc oczywiście jako klient rezygnuję z tych produktów. Od razu do pracy zabiera się mechanizm samoregulacji rynku. Zdruzgotani piekarze od parszywych drożdżowych buł widząc jak sprzedażleci im w dół – zmieniają swoje produkty. Dzięki temu w sklepie pod domem mogę cieszyć się codziennie prawdziwą, napakowaną makiem i rodzynkami drożdżówką. Not.

*Ach, trafiłem na piękny wiersz (not really) o rogalach świętomarcińskich.

Kategorie: emo-post · lol-ćwoki

Syndrom księżycowy

28 listopad 2009 · 9 komentarzy

Zerkam do statystyk (atenszynhoryzm – lubię wiedzieć, skąd do mnie przychodzą i co ewentualnie o mnie piszą) a tam:

Anuszka postanowiła wyjawić, jedyniesłusznie, dlaczego dostałem u niej bana. Łoł. Jakbym dawał faka, czy coś, albo pisał błagalne maile, żeby mnie odbanowała, bo tracę ważną przestrzeń do poważnych dyskusji (srsly? poważne dyskusje z randroidką, która nie chce parytetów?).

Blogosfera psuje się od gwiazd
Czy normalna zwykła Maria
może czasem być astralna
ależ owszem czemu nie
Marii też należy się

Każdy kto zetknął się z astroawarią wie, że wystarczy wyrazić pogląd choć trochę niezgodny z jej wyobrażeniami o prawdziwej naturze rzeczy i skutkuje to ignorem na blipasku. Chwała jej, że jeszcze nie publikuje swojej listy. Ale są tacy, którzy bez żenady się tym chwalą:

A czasem wielkodusznie ogłaszają “amnestię”:

Banfaping

Jak ktoś nie kuma, że jego emo jest mało dramatyczne, dramy małolulzowate a lulzy durne – to się go wywala. Nie ma sensu z tego powodu publikować list, nie ma sensu się tłumaczyć za co i po co. Nikt z nas przecież nie ma zamiaru stosować standardów psychiatryka24.

Blogi to poważna sprawa

Kiedy słyszę, że mam spierdalać z czyjejś prywatnej przestrzeni, to się dostosowuję. Radę Anuszki przyjąłem jak należało:

Tym bardziej nie wiem, po co robić stronę na której ogłasza się światu, na kogo ma się wyjebane.

Kategorie: duperele · lol-ćwoki · pryszczeryzm

Przewaga memetyczna

24 listopad 2009 · 2 komentarzy

Hardkorowi ateiści odtrąbili sukces i nawilżyli się nadzieją, że może i w kraju będzie można wyjąć krzyże ze szkół i urzędów. Szkoda tylko że w swojej hardkoroateistości nie zauważyli, że samo zdjęcie krzyży nie daje absolutnie żadnej przewagi.

W Rosji Radzieckiej ziarno dziobie kury

W publicznej telewizji zarżnięto wszystkie programy dla dzieci i młodzieży – zostało w praktyce tylko Ziarno. Jako że programy młodzieżowe produkują późniejsze gwiazdy i gwiazdki telewizji sprawa jest taka: za parę lat będziemy mieli deficyt normalnych prezenterów bo wszystko będzie pochodziło z jednej grupy.

Tym bardziej rozsądne wydaje się zaoranie mediów publicznych: po co mamy ładować hajs w ludzi których w przyszłości nie będziemy chcieli oglądać.

Tajna misja telewizji publicznej

Misyjność TVP jest tak tajna, że od jakiegoś czasu nikt jej nie widział. Obok Ziarna mamy jeszcze Raj (hej, zgadnijcie o czym jest) – kontent przygotowywany tylko i wyłącznie dla osób wierzących.

Srsly, publiczna? Auch: Grzegorzu Napieralski, skoro już przytuliłeś miejsca w TVP to może zmuś swoich ziomów, żeby zreaktywowali dział produkcji świeckiego kontentu dla dzieci i młodzieży.

Kategorie: #ttdkn · lol-ćwoki

To nie bug, to ficzer

9 wrzesień 2009 · 14 komentarzy

Jeśli dziś jest środa to jesteśmy w #zsrr: użytkownicy naszej-klasy (nazywanej też niższą-klasą) dostali śledzika. Czyli znane wszystkim fejsbukowe “napisz co teraz robisz”.

No i jest ficzer. Można wrzucić linka i podzielić się łatwo ze znajomymi, można wpisać, że się ma doła i oczekuje się pocieszenia. Albo cokolwiek. Ale użytkownicy nk rzucili się na oskryptowywanie swoich fajerfoksów i oper jakimiś grismankijami, żeby im ceesesy ukrywały śledzika. Uznali że ficzer jest bugiem.

Przez pół dnia lolania z ludzi którzy na blipie wołali o wyłączenie śledzika dostałem w zasadzie tylko jedną odpowiedź “czemu śledzik ssie”: ssie, bo się nie da wyłączyć a zajmuje całą stronę. A wszystko inne można wyłączyć.

Oczywiście może ktoś ma jakiś sensowny powód dla którego śledzik ssie?

Jako że jest #kurwajesień, ostatecznie rzuciłem palenie i generalnie widzę schyłek: największym problemem nk będą użytkownicy – którzy nie potrafią rekognizować patternów i przez to mylą ficzery z bugami. No cóż, niższa klasa zawsze miała problem z grepowaniem.

Kategorie: emo-post · lol-ćwoki

Boo, tak mi przykro

21 kwiecień 2009 · 6 komentarzy

Nazywam się Boo.pl, www.ruchantygejowski.boo.pl i jestem tu po to, żeby wam pomóc:

Jak rozpoznać żyda homoseksualistę?

Można np. żyć w toleracjonistycznym środowisku zlaicyzowanej cywilizacji śmierci, gdzie ludzie obnoszą się ze swoją orientacją i nikomu to nie przeszkadza każdemu jest z tego powodu bardzo wszystko jedno. Można też inaczej:

Mamy dwa “rodzaje homoseksualistów”:
jedni są podobni do emo a drudzy są metroseksualni(czasami jest mix, dwa w jednym)
Zacznijmy od płci zarówno żeńskiej jak i męskiej emo(jak wiadomo ciężko jest ich rozróżnić):
- długie czarne bądź blond włosy(bardzo często farbowane), z wycinanymi grzywkami zasłaniającymi pół twarzy, prostowane na prostownicy z lakierami do włosów itp
- kolczyki w języku, wardze
- (czasami): ciemny makijaż wokół oczu, jasna karnacja, paznokcie malowane lakierem
- przeważnie czarne ubrania z niewielkimi przebłyskami różu i bieli, szczególnie w kratach czy czaszkach znajdujących się na ubraniach, czarne rurki
- duże workowate czapki, u mężczyzn torebki, często elementy w kolorach tęczy(parasole, czapki, opaski, bransoletki
- okulary na grubych oprawkach, prostokątne bądź kwadratowe szkła, niekoniecznie noszone z powody wady wzroku

metroseksualni geje:
- solarium, włosy modelowane w różne “modne” fryzury, wizyty u kosmetyczki czy fryzjera cotygodniowo, eleganckie ubrania, czasami koszule z kolorowymi czy świecącymi grafikami (w stylu Kuby Wojewódzkiego)

Ogólnie faceci to lalusie, a kobiety przeważnie nie grzeszą urodą.

Chlip, chlip, nie popierdalam do kosmetyczki i fryzjera co tydzień, jestem zbyt leniwy na “włosy modelowane w różne modne fryzury”, nie podpadam pod wzorzec geja. A świat taki okrutny i żel do włosów taki drogi… Buuuu… Chyba się potnę, świat jest zły i nikt mnie nie rozumie.

Nie wiesz? Użyj Google’a.

Są takie rady, których nie spodziewałbym się na łebsajcie kolesia, który ma do łba jeszcze dalej niż połączone siły mnie, Mirindy1974 i Moon.

Istnieje sporo sposobów, jeśli znacie jego nr gg, nick ze skype, bądź nick z jakiejś gry przeglądarkowej w którą gra, wystarczy wrzucić to w wyszukiwarkę google, w łatwy sposób naprowadzi to was na jego profile, na różnych portalach gejowskich, takich jak np: innastrona.pl ( jest tutaj ogromna baza homoseksualistów, sprawdź czy nie znajdziesz tu kogoś kogo znasz.) Poza tym można napisać do niego na gg z nowego numeru i powiedzieć że podoba Ci się.

Uroczo.

Konsekwencje lustracji.

Gdy już wiemy że ktoś jest homo, robimy mu niespodziankę w postaci coming-outu.
Najlepszym sposobem jest rozesłanie linku du jego profilu czy wypowiedzi świadczących o jego orientacji na jakiejś gejowskiej stronie do znajomych, a przede wszystkim do rodziny(rodziców), co wiele zmieni w jego życiu, może na dobre dla ogółu.

Jako zwolennik comming-outu mogę jedynie przyklasnąć: to faktycznie może być dobre dla ogółu choć niekoniecznie w takim sensie w jakim autor sobie życzy. No i wątpię czy wyoutowany w ten sposób człowiek ma ochotę na ponoszenie konsekwencji emocjonalnych, psychicznych bo jakiś pojeb ma sobie ochotę pojechać swoim antypedalskim emo.

Marzeniami żyłem jak król

Kiedy kontakt z rzeczywistością jest marny budzą się schematy:

Najlepszym krokiem ze strony rodziców homoseksualisty, jest jak największe ograniczenie wspomagania takiej osoby środkami finansowymi. Geje przeważnie pochodzą z bogatych rodzin(tych biednych jest niewielu), skąd dostają pieniądze na ich drogie życie.

Argument finansowy jest oczywiście bardzo sensowny – odcięcie od dopływu hajsu uprzykrza życie, ale na dłuższą metę nic nie zmienia (wyjścia w zasadzie są dwa: jedno, stosowane przez wielu gejów – jak jesteś wyrzucony za drzwi z własnego domu, to po prostu nigdy więcej tam nie wracasz; drugie – udajesz cudowne nawrócenie i pilnujesz się bardziej).

Bardzo podoba mi się twierdzenie o “drogim życiu” gejów: dzięki temu wiemy skąd u autora takie emo – prawdziwym powodem jest to, że z jednej strony swoją wiedzę o świecie czerpie z wyobrażeń wspomaganych filmami i telewizją a z drugiej: geje mają hajs a on jest przytrzaśnięty swoimi ograniczeniami finansowymi. W sumie równie dobrze mógłby odreagowywać korwinizmem. No chyba, że jest coś, czego nam jeszcze nie ujawnia.

101 metod na upokarzający outing

Nasza zasada coming-outu jest ryzykowna, z tego powodu że rodziny takich osób, mogą nie chciec przyswoic argumentów o zaburzeniu psychicznym jakim jest homoseksualizm i chcą taką osobę zaakceptować jaką jest, więc wszelkich wątpiących zapraszam do nas na forum do podyskutowania o problemie.

Ojej, dramat, rodzina może zaakceptować to, że dziecko jest homoseksualne. I co wtedy? Wtedy należy podyskutować o problemie miłości rodzicielskiej która każe akceptować swoje dziecko takim jakim jest.

Wasze najśmieszniejsze historie i psikusy jakie sprawiliście coming-outem możecie również umieszczać na forum.

KURWACO? Psikusy sprawione wymuszonym coming-outem? To jest jakiś pieprzony całoroczny antypedalski prima aprilis? Należy jednak dodać, że są bardzo konsekwentni w swoim nieogarnianiu rzeczywistości i lecą z danymi osobowymi, swoimi.

I wespół w zespół by żądz moc móc wzmóc

Czasem szczytne idee rozbijają się o bardzo podstawowe problemy.

2. Jak już uda nam sie uzbierać odpowiednią kwotę i stworzymy ulotki, możesz pomóc je rozdawać, najlepiej wśród znajomych.

Osobiście obstawiam, że uda im się zebrać odpowiednią kwotę w dniu, w którym linux będzie wreszcie się nadawał dla użytkownika końcowego.

Dobry marketing to podstawa sukcesu.

Wszyscy wiemy, że dobre logo to ważna rzecz w budowaniu wizerunku, dlatego nasz autor ogłasza konkurs na flagę ruchu antygejowskiego. Choć, boo.pl, bez nagrody. Zastanawiam się, czy im nie pomóc: jak już zauważyłem przy okazji plakatu akcji ewangelizacyjnej Love – tam gdzie nie ma gejów tam przedsięwzięcia artystyczne obsysają.

Pozdrawiam autora i życzę wielu sukcesów w wypieraniu swojej homofascynacj.

Jak zwykle niezawodnym proxy w dostawie lol-kontentu było forum frondy.

Kategorie: duperele · lol-ćwoki