Ludzie kłamią

O ile brednie dziennikarzy na tematy społeczno-polityczne zupełnie mi oblatują, to tematy medyczne, zdrowotne są grubą częścią mojego internetowego emo i bodaj jedynym powodem dla którego fatyguję się, żeby znaleźć adres e-mail dziennikarza redaktora twórcy treści i skrobnąć co myślę o nim samym, o tym co ma za majtami i o jego starej.

Kiedy do bzdur na tematy okołomedyczne dochodzi jeszcze brak świadomości, że jest Google trafia się na takie artykuły jak ten, napisany przez Iwonę – znak zapytania po spacji – Rojek, z kieleckiego „Echa Dnia”: historia cudownego uzdrowienia kielczanina chorego na stwardnienie rozsiane.

Pan Tomasz zachorował, okazało się, że to stwardnienie rozsiane, brak konkretnego leczenia, wycieczka do Łodzi do „znanego specjalisty” i dalszy brak konkretów – pojawia się lekarz, homeopata Katarzyna Nowak, która sugeruje kurację według pomysłu dr. Johannes Budwig. Sama Katarzyna Nowak tak opowiada o swoich początkach z homeopatią:

– Homeopatią postanowiłam się zająć jeszcze przed studiami medycznymi, a decyzję podjęłam po wysłuchaniu ponadsześciogodzinnego wykładu Jerzego Łozowskiego. Jechałam z wakacji na praktyki robotnicze przed I rokiem studiów i w Bydgoszczy, gdzie miałam przesiadkę, zobaczyłam na ulicy pana w jasnym lnianym garniturze, słomkowym kapeluszu, z wielką wypchana skórzaną teczką i laską czy też parasolem. I ta długa jasna broda… Co ja bym dała, żeby się dowiedzieć, kto to jest… A potem spotkałam go na dworcu autobusowym na tym samym peronie, z którego miałam autobus do Warszawy i zobaczyłam, że mamy miejsca obok siebie! Zaczęliśmy rozmawiać, powiedziałam mu,kim jestem, że będę studiować medycynę… Zapytał, czy może mówić do mnie „koleżanko” – tak zwracał się do mnie przez całą drogę – i czy słyszałam o homeopatii. Oczywiście, nie miałam pojęcia, co to jest. Wygłosił mi wtedy ponadsześciogodzinny, gruntowny wstępny wykład z homeopatii: jak on się nią zajął, o Hahnemannie, potencjonowaniu, o wszystkim. Byłam pod takim wrażeniem, że postanowiłam zostać lekarzem homeopatą.

Kuracja polega na przygotowywaniu pasty twarogowej z olejem lnianym, który, na nieszczęście, wymaga przechowywania w bardzo rygorystycznych warunkach, przez co, jak dowiadujemy się ze słów pani Agnieszki litr kosztuje 40-45 zł.

Potem mamy sympatyczny disklejmer, że nikt tu nie namawia do zaprzestawania normalnej terapii, że lekarze powinni wykazać się większym wyczuciem w stosunku do zagubionych chorych.

I wszystko spoko, gdyby nie to, że Agnieszka Tatar – Paździerz jest dystrybutorem oleju lnianego na woj. świętokrzyskie, nie ma żadnego potwierdzenia wyzdrowienia jej męża (Iwona Rojek nie odpowiedziała na mojego maila z pytaniem, czy ktokolwiek potwierdził wyzdrowienie, napisała tylko, że fakt choroby potwierdził neurolog, dr Sławomir Szmatoła).

Reklamy

20 myśli na temat “Ludzie kłamią

  1. Osoba, która napisała powyższą treść nie zapoznała się dobrze z artykułem pani I.Rojek. Jest tam wyraźnie napisane, że pan Tomasz pokonał rzut! Nie wiadomo jeszcze czy pokona chorobę, bo kuracja dietą ma trwać 2 lata!!!
    Rzut nie zostawił nawet najmniejszego uszczerbku na zdrowiu pana Tomasza. Wszystkie objawy neurologiczne zniknęły bez śladu.I to już jest olbrzymi sukces.
    Nie można zatem głośno wykrzykiwać, że pani Rojek kłamie, tylko na przyszłość dokładnie czytać artykuły, które się chce komentować.

  2. Owszem, jestem dystrybutorem, bo to była jedyna szansa dla nas i innych chorych z Kielc żeby nie płacić za każdą przesyłkę dodatkowo 26 zł.
    Olej „Złotopolski” jest najlepszym produktem na naszym polskim rynku. Sprawdziliśmy to na sobie. Kiedy szukałam oleju dla męża zwracałam uwagę na wszystkie aspekty: od produkcji po dystrybucję i najlepsi okazali się właśnie oni. Na rynku jest mnóstwo producentów, ale żaden nie przykłada tak dużo staranności i dbałości o jakość produktu jak Złotopolscy.
    Nadmieniam, iż „normalne terapie”: dają poważne skutki uboczne i niewielki procent poprawy zdrowia. W dodatku nie wszyscy śmiertelnicy mogą sobie ze względu na duże koszty na nie pozwolić.
    Byliśmy w tzw. Poradni Stwardnienia Rozsianego i usłyszeliśmy , że tu nie można liczyć na żadną poradę, bo tu jest TYLKO punkt wydawania interferonu….co za koszmar! Więc gdzie chorzy mają szukać porady jak radzić sobie z rzutem????? A może ktoś potrafi doradzić za pomocą jakich farmaceutyków można pozbyć się strasznych zawrotów głowy, niedowładu dłoni, niewyraźnej mowy, potwornego bólu głowy, drętwienia podniebienia? Mężowi pomógł Post-40 dniowy i dieta dr Budwig, teraz wykluczamy również z diety nietolerancje pokarmowe, które są bardzo często przyczyną chorób autoimmunologicznych. Jak będzie dalej tego nikt nie wie…Istnieją jednak duże szanse na wyzdrowienie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie

  3. @A.T.P.

    http://www.ptsr.org.pl/ – stowarzyszenia, grupy wsparcia, jeśli umiesz googla na tyle, by tu trafić, jestem pewien, że potrafisz też znaleźć pomoc dla swojego męża.

    Iwona Rojek napsiała artykuł w bardzo oczywistym tonie: olej lniany leczy SM, co nie jest prawdą. Nie ma żadnych wiarygodnych badań naukowych łączących wykorzystanie oleju lnianego z zanikiem objawów SM.

    „Wszystkie objawy neurologiczne zniknęły bez śladu.I to już jest olbrzymi sukces.”

    Jak zawsze w SM – jest rzut, jest remisja.

  4. To że jest dystrybutorem o niczym nie świadczy, tych butelek tygodniowo sprzedaje się około 10, więc nie piszcie głupot o tym że to źródło utrzymania i reklama bo jesteście śmieszni.
    To gest pomocy innym chorym pod kątem solidarności chorych na Stwardnienie.
    Gdyby mi pomogło coś w takiej chorobie zapewne też krzyczał bym do świata by inni też spróbowali i uniknęli najgorszego.
    Co do remisji to poczytajcie sobie na temat osób wyleczonych którzy już więcej rzutów nie mają…. gdyby to była jedynie remisja to potem byłby kolejny rzut -U WSZYSTKICH a jest mnóstwo przypadków ludzi leczonych dietą u których kolejnego rzutu nie ma.

  5. „tych butelek tygodniowo sprzedaje się około 10”

    No, to dorobić całkiem nieźle można. Jeszcze niech nam się wyspowiada z marży.

    „jesteście śmieszni
    Twoja stara jest śmieszna.

    „To gest pomocy innym chorym pod kątem solidarności chorych na Stwardnienie.”

    To jest czysta bucera. Nie ma żadnego dowodu na to, że ten olej działa.

    „Gdyby mi pomogło coś w takiej chorobie zapewne też krzyczał bym do świata by inni też spróbowali i uniknęli najgorszego.”

    Ta kobieta kłamie. A ty bredzisz.

    „Co do remisji to poczytajcie sobie na temat osób wyleczonych którzy już więcej rzutów nie mają”

    Ale masz na poparcie tego jakieś wyniki, badania medyczne, opinie lekarzy? Jak nie to spierdalaj, bucu.

    „a jest mnóstwo przypadków ludzi leczonych dietą u których kolejnego rzutu nie ma.”

    Kłamiesz, bucu. Jak nie to dawaj dowody i niech ktoś opisze to w lancecie.

  6. Jesteś Eli potwornie wulgarny!!!! Wręcz zieje od ciebie ohydne chamstwo. PodniecASZ SIĘ CZYMŚ. CO PRZECIEŻ CIEBIE NIE DOTYCZY!!!
    Jesteś masochistą czy zboczeńcem??? Lecz się chłopie bo jak będziesz tak przeżywał każdy artykuł z Echa Dnia,to się wykończysz nerwowo! A może to i dobrze by ci zrobiło…

  7. Rzutu się nie pokonuje, rzut przechodzi. Sam. Do czasu. Do czasu również nie pozostawia śladów, wie to nie tylko student medycyny, każdy chory, ale ktokolwiek kto zetknął się z tą chorobą.
    Kilka rzeczy pomaga na sm (interferony, natalizumab, kladrybina). Ostatnio modne CCSVI czyli bardzo inwazyjny zabieg „odtykania” żył szyjnych. (Polecam TTDKNowi, już kilku cudownie ozdrowiałych siedzi na wózkach)
    Wciskanie oleju lnianego za ciężkie pieniądze ludziom, których nie stać na tradycyjne leczenie (standardowa terapia to circa 4000 zł miesięcznie) powinno być karane więzieniem.
    Albo jeszcze lepiej stwardnieniem. Z własnych doświadczeń – wrogom zyczę.

  8. A z rzutem proszę pani to się nie olej pije, bo po paceneum oleum można co najwyżej diarrheum dostać.
    Jak się ma rzut to się idzie się do do poradni, tylko do neurologa i do szpitala na oddział. Sterydy dożylnie i po rzucie nie pozostaje ślad. Dom czasu, jak wspomniałam.

  9. trochę wierzę w dietę, ale chyba każdy organizm z SM powinien mieć swoją bo choroba jest okrutna i nikt nie wie co pomaga, a co szkodzi.Może kiedyś będzie lek (jak na inne choroby) i wtedy się wyleczymy, czego sobie i innym chorym serdecznie życzę.

  10. „Istnieją jednak duże szanse na wyzdrowienie”

    sorry ale pojade klasykiem: porzuccie wszelka nadzieje. Stawardnienie rozsiane jest NIEULECZALNE. a olej lniany to lepiej uzywac tam gdzie sie sprawdzil wczesniej. czyli do smarowania maszyny do szycia.

    „A number of medications are available as disease modifying therapy of relapsing-remitting multiple sclerosis (RRMS). These include three interferon beta (IFNB) drugs (Avonex, Rebif, Betaseron), glatiramer acetate, fingolimod, and mitoxantrone. Natalizumab is approved as monotherapy only. There are no consensus guidelines, with the exception that mitoxantrone should be reserved for patients with rapidly advancing disease who have failed other therapies [75].

    After making a diagnosis of definite MS, it is important to present the data in summary form to the patient and to discuss the risks and benefits of each treatment. One of the most important points is to remind the patient that these therapies slow the disease, but they do not stop it or make the patient feel better.

    It is reasonable to start newly diagnosed patients with RRMS on any one of the approved disease modifying agents. These are:

    •Interferon beta-1a (Avonex) 30 mcg intramuscular (IM) injection weekly
    •Glatiramer acetate 20 mg subcutaneous (SC) injection daily
    •Interferon beta-1b (Betaseron) 0.25 mg (1 mL) SC every other day
    •Interferon beta-1a (Rebif) 22 or 44 mcg SC three times a week
    •Fingolimod 0.5 mg orally once daily

    Based upon clinical experience, the available clinical data, neutralizing antibody formation, side effect profile, route of administration, and MRI data, we suggest Avonex or glatiramer acetate as agents of first choice for patients with RRMS, depending upon the patient’s lifestyle and laboratory data. These drugs are typically continued indefinitely unless side effects are intolerable or the patient begins to fail in terms of response, after which use of another agent can be considered. For patients with highly active RRMS who have a poor response to both beta interferons and glatiramer acetate, or intolerance of these immunomodulators, we suggest adding intravenous methylprednisolone monthly bolus or treatment with natalizumab. (See ‚Refractory disease’ above.)

    However, natalizumab therapy is associated with a risk of progressive multifocal leukoencephalopathy. (See „Natalizumab for relapsing-remitting multiple sclerosis in adults”.)

    Use of UpToDate is subject to the Subscription and License Agreement. „

  11. sorry ale mi wycielo podkreslenie z poprzedniego posta.

    „One of the most important points is to remind the patient that these therapies slow the disease, but they do not stop it or make the patient feel better.”

  12. ojjjjjj ja też czytałam inny artukuł tej Pani i powiem tak…..Kuźwa w szóstej klasie podstawówki pisałam lepsze wypracowania.Do cholery jak ona skończyła studia?A może właśnie tak, że teraz pisuje do Echa dnia takie pierdy

  13. Od dość dawna twierdzę, że Polacy głupieją z szybkością światła! Kiedy zacznie się w Internecie dyskusja oparta na merytorycznych treściach?
    Zanim zaczniecie coś pisać o sprawach zdrowia, poczytajcie sobie parę książek. np „Endoekologia Zdrowia” – I.P.Nieumywakina, ( jest w j. polskim) „Ekomedycyna, czyli nie bójmy się raka i chorób serca” J.Maslanky’ego i „Zdrowe życie w niezdrowym świecie” B.W. Bołotowa niestety tylko w j. rosyjskim. Nie bądźcie dziecinnie smarkaci i pyskaci!!!!

  14. @Jan Boratyński
    Co to znaczy głupieć z prędkością światła? Co to tak naprawdę znaczy, do czego się odnosi, co się stanie, jeśli przez tydzień będę głupiał z prędkością światła?

    Wsadź sobie starczą mądrość tam, gdzie jej miejsce.

  15. Boże Ty widzisz i nie grzmisz ?Czy wszyscy krytykujący terapie naturalną, bo innej skutecznej w SM nie ma,potracili rozumy.Udowodniono już, i świat medyczny to też już zaakceptował,że w tej chorobie nie można nic zdziałać lekami, strasznie drogimi lekami.Można natomiast osiągnąć bardzo dużo,nawet zatrzymanie i cofnięcie choroby, zmieniając sposób odżywiania i myślenia.Po co więc wypowiadają się w tym temacie osoby,które takich terapii nigdy nie stosowały i nie są chore na Sm?Po co tyle jadu i nienawiści ?

  16. to bzdury, co wiadomo; oczywiscie mozesz pokazac wyniki badan, ktore swiadcza, ze jest przeciwnie (przy czym badan, a nie jakiejs ulotki napisanej przez szarlatana, albo innego „swiadectwa”)

  17. If you are going for finest contents like me, simply go to see this website all the time
    since it offers feature contents, thanks
    Elisha

  18. Nic się nie zmieniło w stylu dyskusji. Ale ukazał sie pierwszy numer nowego pisma – dwumiesięcznika: „O czym lekarze ci nie powiedzą” – prenumerata przez internet lub telefonicznie. Warto poczytać i WIEDZIEĆ i nie pisać
    głupstw!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s