Ansatz Bethego

Kiedy dorosnę chciałbym być Carlą Del Ponte. Albo Anną Streżyńską. Niestety, na bycie Marią Skłodowską-Curie nie mam szans, bo nie umiem liczyć (boli mnie to as in marzenia kulawego o olimpiadzie). Chodzi o to, że potocznie mówi się „trzeba mieć jaja, żeby” cośtam grubego zrobić. Choć tak naprawdę wydaje się, że do zmiany potrzebne są cycki. Jeśli dobrą metodą na odrzucenie patternu do dyskryminacji jest zaanektowanie słowa (patrz niemiecki pedał, czyli schwul), to powinniśmy na określenie działań, które wymagają rozsądku, odwagi, rozwagi, umiejętności dialogu, stanowczości, pilności, systematyczności, pełnego zaangażowania&Co. używać określenia: „trzeba mieć cycki, żeby się na to porwać”.

Mimo, że działania Anny Streżyńskiej nas, podpiętych do internetu, bardzo dotyczą, to na co dzień nikt nie daje faka (lepiej robić fapu-fapu na okoliczność wątpliwego, lub i-chuj-a-nawet-jeśli, nieślubnego syna Wałęsy). Streżyńska nie ma parcia na szkło, nie lata po różnych mediach ze swoim emo (jak Jany Żaryny, Piotry Semki, Bronki Wildsteiny, Gowiny, arcybiskupy, ćwierćcelebryci znani z występów w serio-traktowanych tańcach z gwiazdami, pańcie od naprotechnologii). Jeśli rozbierzemy sobie taką Najfeld a obok rozbierzemy szefową UKE to zobaczymy ważną różnicę: ta druga robi to, na czym się zna, ta pierwsza zaś jedzie emo. Najfeld, żeby zdobyć uznanie musi emulować wszystko to, co mogło by wypłynąć z jej samczej wersji. Kiedy dyskutuje w telewizji, chowa cycki i przypina sobie jaja. Co lewackie spedalone zwierze czyta sobie jako czystą bucerę. To jest jak, helloł, a czemu nie czujesz się kobietą, tylko jedziesz Suchocką czy inną Thatcher w służbie ociekającym testosteronem Nicponi i księży Terlikowskich?

Anna Streżyńska broni się efektami swojej pracy. Tak samo prokurator Del Ponte. Czym może się bronić Najfeld? Dostarczaniem materiałów na emofap dla serio-lurkerów i członków forum frondy? Nieprzejednaną postawą urażonej pańci? Raczej nie.

Reklamy

2 myśli na temat “Ansatz Bethego

  1. Po pierwsze, nie bronię Najfeld, bo raz, że to zakonserwowany łeb, a dwa, że ani jaj, ani (według Twojej definicji) cycków to ona nie ma.

    Po drugie, jaja to stan umysłu, obecnie (całe szczęście) oderwany od jaj anatomicznych. Nie widzę nic złego w stwierdzeniu typu ‚Ona ma jaja’.
    Nie każdy, kto jaj faktycznych nie posiada, musi jarać się swoimi cyckami/jajnikami/waginą (anatomicznymi, bo mentalne niekoniecznie ma). Mam dziwaczne wrażenie, że poglądy części lewicowców ma na tę sprawę są niebezpiecznie zbliżone do konserwatystów. Konserwatysta uzna, że człowiek bez fiutka, który zachowuje się po ‚męsku’, działa przeciwko narodowi, bogu, prawu naturalnemu i chuj wie czemu jeszcze, pewnie to wszystko przez te feministki. Ten konkretny przykład lewicowca uzna natomiast, że przesiąkł kulturą patriarchalną, czy coś w tym stylu.

    Konserwa: Masz cipę, zachowuj się jak kobieta! Lewak: Masz cipę, zachowuj się jak kobieta!
    To jest dopiero bucera.

  2. „Mam dziwaczne wrażenie, że poglądy części lewicowców ma na tę sprawę są niebezpiecznie zbliżone do konserwatystów”

    Nie wiem, wypowiadam się za siebie.

    „Ten konkretny przykład lewicowca uzna natomiast, że przesiąkł kulturą patriarchalną, czy coś w tym stylu.”

    Ale znasz jakichś lewicowców, czy sobie tylko wyobrażasz?

    „Lewak: Masz cipę, zachowuj się jak kobieta!”
    Ale że nie zrozumiałeś o czym piszę, czy tak tylko marudzisz że są tacy lewacy, że uważają, że kobieta powinna jak kobieta?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s