Nic już nie rozumiem

W Rosji Radzieckiej to polityka nie interesuje się mną

Jako że nie jestem atelewizorystą, czytam różne duperele z czytnika rss i kupuję gazety (a jak nie kupuję to czytam w knajpie pod domem) to do mnie dociera, że dzieją się rzeczy. Od jakiegoś czasu mało mnie obchodzi dlaczego się dzieją – jedyne co mnie rusza to to, jak żenujące są.

Wpadła gruszka do fartuszka

Być może jestem mało uważnym odbiorcą niusów, słabo grzebię się w niuansach, nie docieram do sedna i ukrytych den komentarzy i opinii ale nigdzie nie wpadłem na tekst, w którym afera hazardowa przedstawiana jest inaczej niż jeden ziom drugiemu ziomowi cośtam. Soraski, ale samo dopuszczenia tych maszyn do użycia w innych miejscach niż kasyna (najlepiej z ostrą selekcją i wywalaniem ludzi z nałogiem/niewypłacalnych) jest aferą. Nie znam żadnego sensownego powodu dla którego należałoby legalizować hazard a zwłaszcza hazard który jest łatwo dostępny – również dla nieletnich. Wystarczy przejść się pod rondem Dmowskiego i zerknąć jak w małych dziuplach przy maszynach siedzą ludzie i wrzucają hajs. Młodzi kolesie, kobiety z dziećmi, emeryci, biedacy pakują hajs w maszynę. Po co? Po to, że mają wrażenie, że dzięki temu dostaną jakiś ekstra hajs na wódę, nową komórkę, kosmetyki? No bo jaka jeszcze może być motywacja? Podreperowanie domowego budżetu?

A za gruszką dwa jabłuszka

Być może jest coś w skłonności do hazardu czego nie rozumiem: nie puszczam totka, nie obstawiam wyścigów konnnych, nie łażę do bukmachera stawiać na mecze, nie gram w karty, nie kumam ruletki. Może jest w tym jakaś podnieta, jakaś próba czarowania rzeczywistości i wmawiania sobie, że się ma kontrole, system który działa i pozwala wygrywać. I że to się jakoś przekłada na wrażenie kontroli nad życiem. Ja widzę w tym tylko paranoję i chciejstwo. A potem – chorobę.

Śliwki robaczywki

Jadąc gierkówką mija się po drodze przynajmniej kilkanaście miejsc oświetlonych neonami marnie imitującymi Las Vegas. Maszyny można spotkać w knajpach, na stacjach benzynowych, dworcach. Ludzie tworzą tam sobie swoje ciche dramaty a ziomy w sejmie zamiast drzeć ryja że taka sytuacja jest niedopuszczalna rozgrywają sobie swoje polityczki żeby się wysadzić ze stołków.

Jeśli jest jakikolwiek pożądany efekt afery hazardowej to niech będzie nim delegalizacja tych maszyn.

Reklamy

8 myśli na temat “Nic już nie rozumiem

  1. „Być może jest coś w skłonności do hazardu czego nie rozumiem: nie puszczam totka, nie obstawiam wyścigów konnnych, nie łażę do bukmachera stawiać na mecze, nie gram w karty, nie kumam ruletki.”
    No na pewno nie rozumiesz. Mi na przyklad ciezko jest zrozumiec alkoholikow lub pseudokibicow pilki noznej.

  2. „apatelewizorysta” – nice
    a co do hazardu, to sam czasami gram. a tak, że zdrapki kupuję. tylko że nie dla wygranych oczywiście* (choć jestem na plusie!), a chyba do powrotu dla dzieciństwa. samo zdrapywanie, odkrywanie nowych pól, dwie takie same, jeszcze tylko jedna do kompletu, hurra, mam, wygrałem.

    a granie w karty (tu mam namyśli defaultowo texas hold’em) jest samo w sobie dobre. to po prostu dobra gra. tylko właśnie, żeby ta gra miała sens, trzeba grać o coś. nie trzeba na pieniądze (sam tylko raz grałem i to na malutkie sumki), ale trudno wynaleźć jakiś inny przelicznik żetonów (bo to kruchy lód, i sama gra o żetony szybko może zostać zdemaskowana jako pointlessowa i ludzie idą w wysokie stawki/va banque). no i jak się gra o coś, to są emocje i każdy przyzna, kto choć raz poszedł wabankiem, a pula do zgarnięcia… ach!

    * większość polega na tym, że trzeba trzy takie sumy zdrapać. no i jak zdrapuje mi się jakieś 25k czy nawet i 1000, to mi pogarsza się trochę humor. bo nawet nie to, że wiem, że przez to na pewno nie wygram, tylko to, że jakaś głupia zdrapka mnie za głupca i myśli, że mnie podnieci tymi sumami i że mam nadzieję, na wygraną. spierdalaj, zdrapko, ja chcę wygrać tylko złotówkę.

  3. @fan-terlika
    „no i jak się gra o coś, to są emocje i każdy przyzna, kto choć raz poszedł wabankiem, a pula do zgarnięcia… ach!”
    No ale przeciez tak wlasnie maja hazardzisci. Bez tych wysokich sum, oczekiwania na ostatnia odkryta karte, by sie tak nie zatracali.

  4. Podstawową i zagrażającą społeczeństwu różnicą pomiędzy automatami a pokerem/kasynami jest ich dostępność, w sensie komplikacji związanych z dostępem.

    Przykładowo, gra w texas hold’em wymaga zorganizowania przez partnerkę wyjścia z przyjaciółkami, ustalenia z ziomami terminu, zaopatrzenia w alkohol i przekąski, posprzątania mieszkania oraz uprzedniego zakończenia projektów, żeby w niedzielę móc się wylegiwać. W związku z tym częstotliwość rozgrywek nie jest zbyt wysoka i przegranie 100 PLN nie nadwyręży domowego budżetu (zakładając, że grasz z normalnymi ziomami i żeton podstawowy nie jest po 10 PLN).

    Gra na automatach nie wymaga żadnych nakładów organizacyjnych. W mojej zwyczajnej śródmiejskiej dzielnicy w Katowicach jest sklep spożywczy, w którym stoją automaty. Przechodzący obok niego w drodze ze szkoły dzieciak, który codziennie wrzuci jedną dwuzłotówkę (a wiadomo, że nikt nie wrzuca tylko jednej) straci w ciągu semestru więcej niż ja przez rok gry.

    I dlatego uważam, że automaty powinny zostać zakazane.

  5. „No ale przeciez tak wlasnie maja hazardzisci. Bez tych wysokich sum, oczekiwania na ostatnia odkryta karte, by sie tak nie zatracali.”

    No tak mają i się nie dziwie, przecież to narkotyk. I przez co zgadzam sie z postulowanymi tu tezami, że takie automaty powinny stać jedynie w kasynach.

  6. Nigdy nie zdelegalizują, nie od dziś wiadomo, że uzależnieni to spora kasa. Też mnie „dziwi” czemu nie zdelegalizowali jeszcze wódy i fajek, a gardłują się tak o legalizacje innych dragów.

  7. „Przykładowo, gra w texas hold’em wymaga zorganizowania przez partnerkę wyjścia z przyjaciółkami, ustalenia z ziomami terminu, zaopatrzenia w alkohol i przekąski ”

    Rany, ale ty opisujesz przeciez jakies szalenie heteronormatywne zachowanie. Nie mozesz grac z zona? Wtedy czestotliwosc rozgrywek ci sie zwiekszy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s