Mistrzowie darmowego kontentu (1)

Joanna –Profil odwiedzają nasi znajomi, ufając w nasz gust klikają na link – i zabawa toczy się ad infinitum– Sosnowska is nao new Gniewomir.

Dobre standardy producentów darmowego kontentu:

1. Napisz coś tak oczywistego, że każdy się zgodzi. Np. jak w tekście o spamowaniu fejsbuka: o tym, że ciekawość powoduje, że ludzie klikają w linki.

2. Napisz coś tak durnego, że każdemu urwie od trzymania kredensu. Np. w tekście, gdzie przeglądarkę internetową zrównuje się z systemem operacyjnym: Wiemy, że Chrome OS jest systemem opartym o przeglądarkę – tak samo jak wiemy, że literatura jest oparta o kartki.

3. Napisz coś, co uświadczy czytelników w przekonaniu, że nie wiesz o czym piszesz. Np. opisz coś, co się nie miało miejsca: o, takie coś Tablet Apple zaprezentowany został już tydzień temu. Poznawszy jego funkcjonalności entuzjazm w większości nieco opadł.

4. Napisz coś, co pomiesza systemy walutowe. Np. żart Einsteina, losowy cytat o wszechświecie jaki wyskoczy w wikicytatach oraz Dawkinsa. Dodaj do tego Kapitan O’Czywistą (w obowiązkowych nawiasach).

5. Użyj taniego żartu tylko dlatego, że nie bardzo masz obcykany kontekst kulturowy. Hej laska, podpaska ci klaska.

6. Pisz o rzeczach, których nie wiesz w sposób, który emuluje pewność. Możesz spróbować od złego przeliczenia wagi gadżetu a potem dodaj W środku znajduje się procesor Apple’a – A4, taktowany zegarem 1 GHz. To nowość – takiego rozwiązania nikt się nie podziewał – oczywiście, istnieje jakiś wszechświat, w którym zakup PA Semi nie spowodował spekulacji i podejrzeń.

7. Spekuluj, spekuluj, spekuluj. Im durniej – tym lepiej: Brak obsługi Flash może okazać się minusem iPada przy bardziej zaawansowanych zastosowaniach. Srsly, jakie to profesjonalne zastosowania wymagają korzystania z flasha? Gra w jakieś kulki na miniclipie?

Gruba, docelowa

Podejrzewam, że technologiczny serwis gazety.pl zarabia jeszcze mniej niż Plotek. Stąd trudno marudzić o jakość kontentu. Ale na litośćboskom – w końcu napiszecie taką bzdurę, że ktoś się przypieprzy, to przecież może kosztować realny hajs.

No i dodatkowo: GW nie ma działu, który pisałby tylko o technologiach, a któregoś dnia mieć będzie musiała – czy nie będzie dobrym pomysłem wychować ich sobie w taniej przestrzeni technologicznego działu portalu?

Advertisements

26 thoughts on “Mistrzowie darmowego kontentu (1)

  1. 5. NIECH MI KTOŚ WRESZCIE POWIE, OCOCHO.

    7. Jeżeli czegoś nie ma na Linuxie, tzn. że tylko cudaki tego potrzebują. Jeżeli czegoś nie ma na Maku, tzn. że tylko apt-gzipowcy tego potrzebują. Jeżeli czegoś nie ma na Windowsie, tzn. że to nie istnieje. (w oryginale chyba jest to inżyniera)

  2. Te „technologie” piszą jacyś mentalni dziesięciolatkowie.

    Kiedyś u siebie pisałem jak ktoś u nich fukał na filmik reklamowy IE8 – który miał drugą czy trzecią od góry oglądalność w sieci w tym czasie – chyba o to chodzi w reklamie? W tym samym tekście autor wyrażał nadzieję, że jeśli chodzi o reklamy przeglądarek MS zacznie naśladować googla. Taaak, udział Chrome w rynku to rzeczywiście dowód świetnej strategii reklamowej…

    Normą są niesłychanie głebokie „komentarze”, jak tu: http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,7495036,Asus___komentarz_do_sprawy_obrazliwego_admina.html

    No dziesięciolatek jak nic.

  3. @miski
    Ten koleś prawdopodobnie pojawi się w następnym wydaniu „Mistrzów darmowego kontentu”.

    Auch: prawdziwa tożsamość a tożsamość marki: ja jako eliwurman przecież jestem jakoś rozpoznawalny?

  4. ejże, przynajmniej kobieta wie, jak korzystać z darmowego translate na sieciach.

    Tylko jeszcze nie wie, jak poprawiać po nim błedy.

  5. Srsly, jakie to profesjonalne zastosowania wymagają korzystania z flasha? Gra w jakieś kulki na miniclipie?

    Nie zamierzam bronić flasha (die flash, die), ale mojej dziedzinie trochę by się znalazło, np. to, to lub to. I sporo materiałów do nauczania czy tutoriali.

    Poza tym — jakie problemy z flashem są w Linuksie? Na tyle rzadko korzystam z flasha, że póki co nic mi się nie rzuciło w oczy (choć łatwo mi uwierzyć, że linuksiany flash jest taki sobie; za to pewno te flashe, które oglądam, nie włączają mi wiatraczka w laptopie)

  6. P.S. Możesz proszę wywalić emotikona z mojego komentarza? Nie wiedziałem, że masz włączone te oblechowate ikonki.

  7. @ztrewq: przy sporej części konfiguracji flasz na linuchu muli. Żeby nie mulił trzeba się napracować.

  8. @adam: well, to możliwe, jak już wspominałem, może za mało używam. To, co używam, nie muli — dziwiłem się skargom eli, że mu wiatraczek w laptopie z MacOS zaczyna wyć jak na stronie jest flesz — a konfiguracja default.

    Szybki gugiel pokazuje jednak, że to po prostu ruska ruletka, częściowo przynajmniej zależąca od sprzętu, i zwyczajnie mam szczęście.

  9. „Poznawszy jego funkcjonalności entuzjazm w większości nieco opadł”.

    Ach, anakolut, mah faverit. Jakiś czas temu spędziłem chyba ze 2 godziny szukając ładnego anakolutu.

  10. „Srsly, jakie to profesjonalne zastosowania wymagają korzystania z flasha? Gra w jakieś kulki na miniclipie?”

    Superpoważne banki lubią we flashu mieć e-learning. Dodatkowo lubią, jak po magicznej kombinacji klawiszy można taką laseczkę z e-learningu rozebrać.

    A prezentacje dalej robią w Power Poincie, dzieciaki.

    Ad rem: profesjonalne zastosowania flasha? Ostatnio mi żona przyniosła do domu kreację reklamową – bannerek – zrobioną w animowanym gifie. Ważyła jedyne 500 kilo. Myślałem, że agencję zajebię.

  11. @ztrewq
    U niektórych czasem muli, ale instalując Gnash można tą sytuację trochę poprawić.

  12. @M
    „U niektórych czasem muli, ale instalując Gnash”

    No więc ja niezależnie od tego, z czego korzystałem, czy to desktop z normalną kartą graficzną, czy netbook – zawsze miałem jakiś problem z flashem pod linuksami. Zazwyczaj taki, że odpalenie flashowej tubki uniemożliwiało płynne skrolowanie.

    @ztrewq
    „Szybki gugiel pokazuje jednak, że to po prostu ruska ruletka, częściowo przynajmniej zależąca od sprzętu”

    O właśnie, czy to może lepiej działa na AMD i kartach ATI (spiskowa teoria jest taka, że Adobe nie lubi się z Intelem i Nvidią).

    @black ops
    „zrobioną w animowanym gifie.”

    Ja do dziś mam duży sentyment do animowanych gifów. Ach, doodie.com

  13. @”bo to żart na poziomie “globalne ocipienie””

    Od kiedy tępimy żarty na niskim poziomie? No i dlaczego z pozycji feministycznych.

  14. O właśnie, czy to może lepiej działa na AMD i kartach ATI (spiskowa teoria jest taka, że Adobe nie lubi się z Intelem i Nvidią).

    Ja mam Intela… ale z drugiej strony, pewnie nawet bym nie zauważył, jakby mi źle działał.

  15. @grzesiek
    Nie wiem od kiedy Ty – natomiast mnie żarty na poziomie psychiatryka24 nigdy nie bawiły (patrz: humor rysunkowy w Rzepie czy rysunki nadwornego satyryka S24 – Cezarego Krzysztopy).

    Srsly ipad-ipodpaska to jak żarty z puszczania bąków.

    @ztrewq
    O, właśnie: ja to bym musiał z kimś porównać. Bo pewnie linuksiarze będą pisać, że działa świetnie, ale jak przyjdę i zerknę to będzie to jakoś gorzej, niż u mnie.

  16. Gdzieś tam kiedyś WO wrzucił mnie do jednego wora z linuksiarzami, to może się podzielę:
    karty ATI pod linucha mają gruntownie spierdolone sterowniki, nie trafiłem na żaden poprawnie działający. Chyba, że coś się gdzieś zmieniło a ja nie wiem. Chyba, że poprawne działanie takiego sterownika wymaga praktycznie napisanie i skompilowanie go od podstaw – to też nie wiem, bo mam lepsze rzeczy do roboty.
    Sterowniki pod NV są dużo lepsze (NV udostępniła po prostu odpowiednie specyfikacje, jak gdzieś czytałem, a ATI nie bardzo), np. takie różne gry i inne pierdoły chodzą przyzwoicie – sprawdziłem, niezależnie od przyczyn jest to fakt.
    A skrolowanie strony z działającym fleszem (np. w trakcie odtwarzania filmu z YT) , a w trybie fullscreen wysunięcie paska na dołu ekranu (tego z czasem i suwakiem) automatycznie powoduje odtwarzanie poklatkowe. I naprawdę, niewiele widziałem przypadków, że tak nie jest.
    Od czego to zależy? MSZ od współpracy flaszplajera ze sterownikiem ekranu, pierdoli się synchronizacja wyświetlania z odtwarzaniem.
    Ale czasem działa dobrze, z tym, że rzadko.

  17. @gliniany
    No więc moja ostatnia konecpcja upadła: GMA950 pod Linuksem było nie do używania (choć to samo GMA950 całkiem nieźle radziło sobie pod OS X i Windows 7), myślałem cały czas, że to NV obsysa, a tu się okazuje że również ATI. Ktoś jeszcze produkuje układy graficzne? Matrox?

  18. Nie wiem, czy Matrox jeszcze istnieje. Ich karty i tak nie były zgodne z OpenGL (co pod linem ma znaczenie).

  19. @gliniany
    Matrox istnieje i jak widzę – produkuje np. odleciane karty graficzne do pracy wielomonitorowej (z naciskiem na 2D).

    „Swoją drogą: był tu i patrzał?”

    Dopiero teraz. Ja GMA 950 z linuksem testowałem na netbooku. Chyba już linkowałem Ci do tubek, jak odpalam youtube pod OS X, Ubuntu i Windows 7.

  20. @matrox

    Robi też odleciane karty graficzne do obróbki wideo w locie – mamy taką spiętą z mikserem na 4 kamery i bardzo ładnie zapisuje stream w czasie rzeczywistym.

    Auch: @profesjonalne zastosowanie flasha – nikomu nie potrzebne nagrania wideo w formie internetowego TV – flv rządzi w porównaniu ze streamowaniem avi czy mov. Przynajmniej u nas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s