Żeby Polska

Okay, akcja jest taka, że mimo, że XXI wiek okazał się być trochę bardziej nudny niż to wyobrażali sobie #ludziektórzygłosowalizanutellą, ale ale: jest przyzwoicie i cywilizowanie. W sam raz cywilizowanie, żeby nie siedzieć dłużej w szafie.

Utracona cześć Krzysztofa Śmiszka

Wiecie jak to jest: żonaty pozna żonatego w celu dyskretnych spotkań. I to nie jest śmieszne, to nie jest już dłużej potrzebne. Kitranie się po gejowskich klubach, udawanie przed rodzinami, znajomymi jest po prostu paskudne. Chyba możemy wszyscy już przestać drżeć ze strachu, że się oberwie na ulicy pedałem, bo co z tego?

Jednym z powodów, dla którego nie mam homoseksualnych znajomych jest to, że sporo jest właśnie tak pokitranych: prowadzą podwójne życia. Widziałem coś takiego z bliska – człowieka przyklejonego do gejowskich portali, z jednej strony bujającego się od randki do randki i okolicznościowego blowjoba w toalecie Toro, z drugiej: utrzymującego biedaheteronormatywny świat dla rodziny i znajomych; dodać muszę, że zupełnie niepotrzebnie, bo to akurat taki typ człowieka, od którego biło „jestem ciotą”.

Potrafię sobie wyobrazić, że są ludzie, którym – ze względu na to, że są pierdolnięci – bardzo odpowiada stan, w którym wiodą podwójne życie. Ja jestem zbyt leniwy na utrzymywanie jednego, więc kompletnie ich nie rozumiem. Widocznie również z lenistwa nie widzę żadnego powodu, by tłuc się do jakiejś zapchanej gejowskiej tanzbudy na drugim końcu miasta, skoro na randkę mogę iść do miłej knajpki nieopodal. Oczywiście, nie jest to bezstresowe, zawsze gdzieś pod skórą czai się obawa: a co jeśli ktoś da mi w mordę. Ale chyba to działa tak, że jeśli kolejne pokolenie gejów i lesbijek ma nie mieć tego wrednego szmeru pod deklem, to m.in. ode mnie i od innych homoseksualistów trzeba wymagać, by wychodzili z szafy. I to nie tylko w pół drogi, mówiąc swoim najlepszym ziomom, do których mają zaufanie.

Homopropaganda

Święte oburzenie Terlikowskiego, Semki (serio, jak ktoś, kto tak wygląda może mówić, że mój pocałunek z innym chłopakiem jest nieestetyczny) czy kolesi, którzy noszą kiecki i molestują dzieci (usłyszałem niedawno historię próby molestowania, sprzed wielu lat, koleś mówił, że po prostu długo nie potrafił sobie z tym poradzić) – serio, kogo to obchodzi? To jest tylko lolkontent. Daleki od życia, daleki od rzeczywistości, daleki od tego, co się dzieje między ludźmi.

Homofobia ma to do siebie, że próbuje przedstawić nieuchronną akceptację homoseksualizmu jako konflikt. My jesteśmy zagrożeniem, oni stoją tam gdzie wtedy. Tyle że to jest kompletna nieprawda. Siłą rzeczy często przebywam w otoczeniu heteroseksualistów i zupełnie nie wiem, w jaki sposób to, do kogo się przytulam, przy kim zasypiam i śnią mi się cudne rzeczy, z kim oglądam poryty serial, który ratuje jedynie Glenn Close, miało by być dla nich zagrożeniem. Jakim? Czy heteroseksualne małżeństwo jakichś znajomych rozpadnie się tylko dlatego, że zobaczą, że okazuję czułość drugiemu kolesiowi?

Święty spokój

Ktoś, kto zajmuje się problemami homofobii – tak jak Krzysztof Śmiszek – powinien się spodziewać, że może zostać zaatakowany w ten sposób. Mam nadzieję, że kiedy taka sytuacja się powtórzy, a powtórzy się napewno – wystarczy zwykłe „meh” i wzruszenie ramion. Tak prowadzących jak i samego zainteresowanego. I pies z kulawą nogą się tym nie zainteresuje.

Advertisements

49 thoughts on “Żeby Polska

  1. Za bartem, 100% racji, panie redaktorze. Powinienem coś mądrzejszego powiedzieć w pierwszym komentarzu, ale nic mi nie przychodzi do głowy, bo mądrzejsze już Ty powiedziałeś :)

  2. @Tomash
    Ja bym bardzo chętnie, ale tak się składa, że nie zdążę wrócić z heteroseksualnego wesela, gdzie oczywiście będę promował homoseksualizm.

  3. Nie żebym nie był nieuleczalnym, cynicznym pesymistą, ale chociaż raz nasz premier powiedział prawdę (a było to dawno temu, więc niektórzy mogli zapomnieć): „Polskość to nienormalność”. Stąd nie ma co się dziwić, że w tym smutnym chorym kraju ludności sodówa napierdala w dekiel jak Raymond Herrera w perkusję. Albo im się nie podoba rok miłoszowski, albo robią adwersarzowi przymusowy komin aut na antenie, albo szarpią się o pierdoły z uporem godnym lepszej sprawy.
    Wniosek: chyba pora spierdalać do ciepłych krajów.

  4. @Seriously
    Nie jestem pewne czy tylko polskość… choć dzisiaj trafiłom na ciekawą analizę jakiejś pani psycholog społecznej:

    „Inaczej niż w kulturze anglosaskiej, w Polsce ludzi o odmiennym zdaniu dezawuuje się. U nas rzadko wysłuchujemy ze spokojem drugiej strony, a jeszcze rzadziej znajdujemy w sporach kompromis. Gdzie indziej ludzie są ciekawi odmiennych opinii, my uważamy za obrazoburcze wszystko, co nam zaprzecza”

    Jak zasadniczo mam sceptyczny stosunek do psychologii społecznej i psychologii w ogóle, tak podpisuję się wszystkimi czterema kończynami pod tą analizą. Niestety, dotyczy to również osób które nierzadko stoją po mojej stronie…

  5. Śmiszek zareagował nieco histerycznie ale w sumie to jaka kobieta zareagowała by inaczej gdy na przykład ktoś, w czasie publicznej dyskusji wypomniał jej kochanka.

    Każdy ma swoje sekrety, nikt nie lubi gdy są ujawniane i nie ma to nic wspólnego z wchodzeniem do szafy.

  6. @Eli
    „Bo wkładanie wiadomo czego wiadomo gdzie” i tak dalej. Z resztą tak jak pisałom wyżej, obydwie strony sobie nawzajem życie utrudniają, bo środowiska lewicowe i pro-LGBT też nierzadko przeginają pałę w drugą stronę przez co redukują swoje postulaty do absurdu. Żeby nie było – nie mówię o oficjalnych postulatach, czyli w technicznym skrócie prośbę o normalność, tylko o zagraniach typu „chcemy katolickiego ślubu”. Po cholerę im to, poza byciem kontrowersyjnym, tego nie paniam.

    Dodatkowym problemem jest to, że Polacy (Wolacy?) wykazują od dawna perwersyjne upodobanie do zaglądania sąsiadom do łóżka, a w wypadku braku technicznych możliwości zaglądnięcia, podniecają się swoimi wizjami na temat tego kto z kim i jak. Kiedyś jarali się tym co robią szataniści na sabatach, a teraz co robią sobie homo w łóżku… Tyle że teraz nie mogą spalić nikogo na stosie więc są bardzo nieszczęśliwi…

    Co do propagandy homoseksualnej – wiesz, to nie do końca tak. Rzeczywiście, jeśli ludzie zaczną uznawać że dwóch całujących się facetów to normalny widok, odsetek gejów i bi- w społeczeństwie wzrośnie. Zwłaszcza tych drugich. Nie muszę chyba dodawać dlaczego i skąd się wezmą, bo raczej nie z tego że kilku prawomyślnych heteryków zostanie sprowadzonych na złą drogę. Ale przecież właśnie o to chodzi „im” – nie żeby nie było homo, tylko żeby grzecznie udawali heteronormatywnych. A bi nawet mają łatwiej, mogą sobie ograniczyć krąg zainteresowań i bum!, są już „normalni”…

    BTW, nie rozumiem jeszcze jednego – założenia, że jak ktoś jest bi, albo niedajboziu homo, to lata od partnera do partnera itp… Zwłaszcza takie bi, w końcu nie po to lubi i dziewczynki i chłopców żeby się ograniczać, no nie? (bullshit). A heteryk to niby wzór cnót małżeńskich bez względu na płeć…

  7. tekst mi się podobał. to jest rzadki przypadek, żeby mi się coś po prostu podobało, bez zbytniego myślenia. ale uważam, że wrogami homoseksualistów (róża pod każdą nazwą pachnie tak samo) są mężczyźni. No chyba, że wzmiankę o cunts rozumieć jako zapowiedź?

  8. AnykłesztszynsW? « Takie Nic

  9. @Jaś
    Też byłoby mi wygodnie zwalić całą winę na facetów, ale…
    Generalnie sytuacja jest skomplikowana. Oczywiście, to głównie faceci (czyt. łysi chłopcy którzy najwyraźniej nie potrafią poradzić sobie z własnymi homoseksualnymi fantazjami, więc wyładowują swoją agresję na każdym, kto śmie postępować inaczej) są odpowiedzialni za przypadki pobić. To również faceci (czytaj panowie w sukienkach należący do pewnej quasi-mafijnej organizacji) odpowiadają za indoktrynację tłumów, wmawiając im jakim strasznym zuem jest „pedał”. Ale pomijając pion indoktrynacji i siły militarne (btw, spotkałem parę kobiet „narodowowciowców”, nie chciałbyś ich spotkać w ciemnej uliczce) proporcje płci są mniej więcej wyrównane. Generalnie kobiety nienawidzą ciszej, ale skuteczniej. Facet powrzeszczy o „pierdolonych pedałach”, ale na wrzeszczeniu się skończy, przeciętny hejter płci męskiej zamyka jadaczkę i robi mu się głupio gdy nagle ktoś w towarzystwie potraktuje go ciętą ripostą albo wręcz powie „w sumie wiesz, ja jestem gejem, więc może zmieńmy temat”. Z kobietami jest inaczej, jak już trafi się hejter płci żeńskiej, to umarł w butach. Z resztą o ile hejter płci męskiej na ogół obawia się gwałtu ze strony rzeczonego geja i stąd cała agresja, o tyle hejter płci żeńskiej rzeczywiście uważa że broni cywilizacji i porządku ustanowionego przez matkę boska i samego boska we własnej osobie.
    Tak więc problem jest bardziej złożony. Z resztą dlatego od dawna staram się nie dzielić ludzi na kobiety i mężczyzn, bo to bardzo mylący podział – no chyba że rozpatrujemy którą toaletę wybrać albo gdzie iść na zakupy…

  10. Jam jest pewien że Śmiszek się spodziewał i niespecjalnie przejął. Ot, faux -pas Radzi aż się prosi o odrobinę nadmuchanego świętego oburzenia. Trochę jak z piłkarzem udającym wielkie konanie po faulu, ma zwrócić uwagę.

  11. Może dodam jeszcze że Śmiszek nigdy specjalnie nie krył orientacji, chociaż też się nią publicznie nie chwalił. Czyli chyba racjonalne podejście. A teraz zwyczajnie pokazuje że kto jak kto ale pełnomocnik do spraw równego traktowania nie może się skompromitować bardziej niż używając argumentu „jesteś w błędzie bo jesteś homo”.

  12. (wpierdalawszy się w redakcję nieswojego bloga)
    „Święte oburzenie Terlikowskiego, Semki (serio, jak ktoś, kto tak wygląda może mówić, że mój pocałunek z innym chłopakiem jest nieestetyczny)” – ja bym to zlinkował do Twojej notki w tym temacie, bo też fajna.

  13. „ode mnie i od innych homoseksualistów trzeba wymagać, by wychodzili z szafy.”
    Przyznawanie się do odmiennych skłonności nie budzi mojego sprzeciwu.
    Afiszowanie, całowanie dwóch facetów w miejscu publicznym trudno zaakceptować własnie ze względów estetycznych. Nie to, żebym od razu ruszał z bejsbollem, ale litości, nie domagajcie się az takiego poświęcenia w imie tolerancji.
    Nie wierze, że jakiś hetero nie wzdraga się na widok. jesli nie mówi o tym głośno to w obawie przed okrzyknięciem homofobem. Przecież to tak fajnie mysleć o sobie jaki to ja jestem nowoczesny i europejski.
    Chcecie wychodzic z szafy?-zgoda. Ale zostawcie otwarte drzwi, żebyście w razie nagłej potrzeby okazania uczuc mogli sie do niej ewakuować

  14. @wodasuczaju
    „Afiszowanie, całowanie dwóch facetów w miejscu publicznym trudno zaakceptować własnie ze względów estetycznych. Nie to, żebym od razu ruszał z bejsbollem, ale litości, nie domagajcie się az takiego poświęcenia w imie tolerancji.”

    Poświęcenia polegającego na czym? Na tym, że się będzisz gapić na co innego, dyskretnie odwracając wzrok od całującej się pary? Przecież tego po prostu wymagają dobre maniery, niezależnie od urody i orientacji tych, co się całują.

  15. WO, dyskretnie nie zwracać uwagi to mogę na laskę, której pękła spódnica na tyłku, ot przytrafił sie jej przykry wypadek. Nie uciekam wzrokiem na widok całującej sie pary. Z tym, że para mieszana mnie nie rusza, a homo robi mi jakiś estetyczny zgrzyt. I nie ma z tym związku uroda całujących się. To że jeden facet jest przystojny i drugi również, w sumie nie czyni ich ładną parą.
    Mam przemykać chyłkiem, bo dwóm panom przyszła ochota migdalic się pod moim blokiem? Może to zbyt dosadne porównanie, ale jeśli czyjś pies napaskudzi na chodnik, to nie ja powinienem uważać, żeby nie wdepnąć w kleksa, tylko właściciel czworonoga ma zadbać o to, żeby mnie na to wdepnięcie nie narażać. Tak ja pojmuje dobre wychowanie

  16. „Boś buc”
    Te grzecznościowe formy też bierzesz z podręcznika savoir-vivre?
    Zaimponowałeś mi.

  17. @wodasuczaju

    Nie uciekam wzrokiem na widok całującej sie pary. Z tym, że para mieszana mnie nie rusza, a homo robi mi jakiś estetyczny zgrzyt.

    Wiesz, mnie nie rusza widok całującej pary bez względu na płeć. BTW, dwie dziewczyny wywołują u ciebie estetyczny zgrzyt czy tylko dwóch facetów?
    Co do okazywania sobie uczuć w miejscach publicznych (dodatkowo należałoby określić co to jest miejsce publiczne bo definicje są różne), to generalnie nasza kultura zakłada, że raczej nie powinno się tego robić, więc płeć nie ma znaczenia. Jak gapisz się na całujące się pary – twoj problem. Ja tam „ich” ignoruję bez względu na płeć. I uwierz mi, potrafię sobie wyobrazić nieciekawie wyglądające pary heteronormatywne, aż czasem się na wymioty zbiera. Więcej, widziałom takie, więc dwóch miłych chłopców nie robi na mnie wrażenia. Wszystko kwestia podejścia

  18. @wodasuczaju
    „Mam przemykać chyłkiem, bo dwóm panom przyszła ochota migdalic się pod moim blokiem? Może to zbyt dosadne porównanie, ale jeśli czyjś pies napaskudzi na chodnik, to nie ja powinienem uważać, żeby nie wdepnąć w kleksa, tylko właściciel czworonoga ma zadbać o to, żeby mnie na to wdepnięcie nie narażać. Tak ja pojmuje dobre wychowanie”

    #ludziektórychpopierdoliło

  19. @wodasuczaju

    Nie uciekam wzrokiem na widok całującej sie pary. Z tym, że para mieszana mnie nie rusza, a homo robi mi jakiś estetyczny zgrzyt.

    Przeczytaj to bardzo uważnie, nie będę się powtarzał: inni ludzie nie są po to, żeby Tobie się podobać. Nie muszą dla Ciebie ładnie pachnieć (oh, helo, WO), ładnie wyglądać i ładnie się zachowywać. To różni je od psów – że w tym kręgu kulturowym, w którym żyje i żyć chcę nie masz prawa, głupi ciulu, do określania tego, co komu wolno kierując się tylko swoim gustem estetycznym.

    Mam przemykać chyłkiem, bo dwóm panom przyszła ochota migdalic się pod moim blokiem?

    Spróbuj na parze hetero. Jeśli tez Ci się nie uda to znaczy, zę bardzo lubisz wpierdalać się w to, co inni ludzie robią ze sobą, a nie z Tobą. Oh, helo WO.

  20. @wodasuczaju
    Acha, jeszcze jedno. Nie słyszałom o gejach uprawiających w miejscach publicznych coś więcej niż przytulanie się, a moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Nie sekszą się bynajmniej, a z heterykami #roznietobywalo. Pewnie zadziałała tu statystyka, skoro jest ich 10x więcej to 10x większe szanse na spotkanie…
    Poza tym odczucia estetyczne nie podlegają dyskusj, ale na szczęście nie są i nie mogą być podstawą stanowienia prawa czy obyczaju, bo ciężko opierać zasady na czymś co umyka klasyfikacji. Na przykład jak już wspomniałam, mnie nie ruszają obściskujące się pary, conajwyżej w chwilach samotności dopada mnie tęsknota za pewną wyjątkową osobą której akurat przy mnie nie ma… Ale natenprzykład wspomniana osoba ogólnie ma alergię na objawy czułości w miejscach publicznych bez względu na kombinację płci, takie ma uczucia estetyczne i już. Ale nie wymaga by wszyscy heterycy, geje, lesbijki i co tam jeszcze wymyślimy chowali się do szafy tylko z tego powodu… choć pewnie w swoich odczuciach nie jest osamotnione…

  21. Nie wierze, że jakiś hetero nie wzdraga się na widok

    Być może po prostu w swoim życiu spotykałeś wyłącznie obleśnych, brzydkich (może grubych?) gejów. Ja, hetero, widziałem ostatnio, jak dwóch ładnych chłopców całuje się w knajpie i nie był to dla mnie żaden estetyczny szok ni wzdryg.

  22. @jaś skoczkowski
    „nie masz prawa, głupi ciulu, do określania tego, co komu wolno kierując się tylko swoim gustem estetycznym”

    Ale jeśli znajdzie wystarczająco wielu z takim samym gustem, to już ma.

  23. @Gatling
    Nie, dlaczego? Chodzi o to, że #terrorpoprawnościestetycznej to jest kompletna bzdura. Niech się nawet całują grubasy w sandałach i skarpetach.

  24. @Eli
    OK, rozumiem i podpisuje sie pod tym. Dorzuce jeszcze jedno pytanie, bo mam dzis tepy wieczor: napisalbys „serio, jak ktoś, kto tak wygląda może mówić, że mój pocałunek z innym chłopakiem jest nieestetyczny”, gdyby Semki bylo o paredziesiat kg mniej?

  25. @Gatling
    Kupiłem kiedyś za 7,5 zł 500 stron felietonów Semki. Kilkukrotnie przewijał się motyw, że to nieestetyczne, kiedy pedały się całują. Serio, kiedy ktoś taki próbuje Cię pouczać, to możesz mu podać tylko lusterko.

  26. @Eli
    Dowolnej osobie pouczajacej mnie o nieestetycznosci homocalowania moge podac najwyzej noge [© Walesa], a z Semka przynajmniej nie ma ryzyka, ze but sie obtlucze o gnaty…

    …ale ja nie o tym wlasciwie, tylko o akceptowalnosci EWW GRUBAS JE KANAPKE LOL vs EWW PEDALY SIE CALUJA LOL. W pewnych kregach oba stwierdzenia sa rownie powszechnie zrozumialym i oczywistym grossoutem, w branzy to pierwsze lepiej dziala. A przeciez jak homofobiczna opresja szkodzi i zamula umysl niezaleznie od orientacji, takoz grubasofobia niezaleznie od wagi [chociaz o hate crimes wobec otylych nie slyszalem]. Ci wszycy, ktorzy wiedza, ze grubi sa nieestetyczni, to ci sami wszyscy, ktorzy wiedza, ze calujace sie pedaly… etc.

    [Dochodze do wniosku, ze pod ta notka powinienem czepiac sie raczej Barta niz Ciebie. Przepraszam, jad sie ze mnie wylewa na wszystkie strony w tem temacie.]

  27. @Gatling
    Grubas je kanapkę, bo musi zjeść. To nie działa tak, że człowiek gruby może całkowicie zrezygnować z jedzenia.

    A co do Barta – to przecież ironia.

  28. @Eli
    OK, nvm. Nie hulam mozgiem i nie potrafie wyartykulowac, dlaczego sarkastyczne „moze byli grubi” jest mi niefajne.

  29. Gatling, jakbyś usłyszał mój numerek BMI, to nie byłoby już wątpliwości, że ćwiczę się w dystansie do siebie samego. Srsly, jestem najgrubszy w całym naszym nieformalnym internetowym kółku towarzyskim.

    Kilmore Fisz: DNW.

  30. Generalnie to zgoda w każdym punkcie. Poza jednym, a mianowicie nałożeniem na gejów/lesbijki powinności wychodzenia z szafy wszędzie a zwłaszcza publicznie. Soraski, ale z prywatnych obserwacji mi wynika że większość homo ma przejebanie zagmatwane sytuacje w swoich domach, nawet po wyfrunięciu z nich. Decyzja o poinformowaniu rodzicieli często jest odwlekana w święte nigdy z różnych powodów, które z boku mogą się wydawać niestraszne, tylko że każdemu co innego pod łóżkiem straszy.
    W sumie to chodzi mi o to żeby bez zbędnego spięcia, bo rewolucja się dokonuje, tyle że w bardziej ewolucyjny sposób, i to że geje i lesbijki mogą się spokojnie spotkać w jakimś gettoidalnym klubie, już jest kamyczkiem pod fundament lepszego świata. (uff, normalnie manifest zaraz napiszę)
    A że są tacy co bez krępacji, z należną sobie swobodą witają się ze swoimi ukochanymi pci tejsamej, to tylko się cieszyć i wódkę na stół stawiać.

    Ad homofob co to go w oczko razi widok gejów całujących się: po to właśnie wezwanie do publicznego nieobcinania się swoim gejostwem/lesbijstwem, coby się lud przyzwyczaił do obrazka, a następne pokolenie będzie reagowało tak samo na homo jak i hetero pocałunek publiczny – w zależności od kultury osobistej albo się gapiło jak buc, albo zajmowało swoimi sprawami.

    P.S. Osobiście przeżyłam szok kiedy dwóch moich znajomych powitało się pocałunkiem właśnie dlatego że to działo się w bały dzień (jezusmaria!!!!666!) i w knajpie (matkobosko!faint!) I nawet nie chodzi o strach że ktoś się zaraz przypierdoli i będzie bił po mordach, ale zadzałało chyba właśnie głęboko wryte status quo wdomupokryjomu
    Się wtedy siebie zawstydziłam, że mnie też to dotyczy, no ale im więcej będzie na świecie bezproblemowców Natrętnie Afiszujących się Ze Swoją Promocją Homoseksualizmu, tym bardziej będzie blednął i marniał ten szok. Czego nam wszystkim życzę.

  31. @WO
    „@wodasuczaju
    ” Nie uciekam wzrokiem na widok całującej sie pary.”
    Boś buc.”

    Sam jesteś buc. Normalsy się po prostu uśmiechają.

  32. @bart
    „Ja, hetero, widziałem ostatnio, jak dwóch ładnych chłopców całuje się w knajpie i nie był to dla mnie żaden estetyczny szok ni wzdryg.”

    I nie uciekłeś wzrokiem?! Wg WO jesteś buc.

  33. @ja
    Ech, jest różnica między patrzeniem się a widzeniem. I serio – ktoś, kto przychodzi na mojego blogaska i zaczyna od nudnej komciosraczki nie powinien pouczać ludzi, kto według kogo jest bucem.

  34. @Bart
    Założę się że ze mną przegrywasz w kwestii parametrów. I tak na marginesie, znam nie obleśne grube osoby i chudych oblechów. Z resztą, obleśność to też kwestia gustu. Jednego obrzydzi, innego zafascynuje a trzecie powie „wielkie mi rzeczy”…

  35. @bart
    „Głupi troll jest nudny, bo jest nudny i głupi.”

    Nieee. Jak wynika z eli, gruby troll jest obleśny troll.

  36. No i czytałem sobie komenty i było miło aż trafiłem na wodasuczaju i musiałem szybko przewinąć na dół, do formularza i napisać „a chuj ci w dupę, pomykaj ukradkiem, tak właśnie powinieneś” bom się wkurwił że nawet na ciotowskich (z przeprosinami dla ałtora, gdyby go to dotknęło) blogach człowiek nie uświadczy odpoczynku od zjebanej wersji polactwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s