Misja powiodła się porażką

Wychodzi na to, że jednak odnosząca sukcesy w public relations menadżerka zespołu Magnetar miała rację.

Dziabnąłem sobie dziś kawę w przemiłym towarzystwie #ttdkn.isty, który – się składa – zna się na prawie autorskim (w sensie wiecie: wykształcony praktyk, a nie jakiś tam „robiliśmy klientowi kiedyś taką sprawę, ale normalnie to się zajmujemy rozwodami”).

Idzie mniej więcej o to, że cała zabawa z art. 29 ustawy o ochronie praw autorskich rozpada się o to, że w samoistnym utworze można używać urywków, bądź całości drobnych utworów. Problem jest taki, że zwykłe przyspieszenie i podłożenie innego dźwięku może nie zostać uznane za samoistny utwór oraz wideoklip nie kwalifikuje się jako drobny utwór.

Innym problemem będzie czas trwania procesu i związane z tym koszty. Oraz to, że jest wysokie prawdopodobieństwo trafienia na sędziego, który nie ma bladego pojęcia „co to jest utwór”, i jeszcze jak się nie daj borze trafi konserwatysta – a raczej się trafi – to będzie brzydko jak #kurwamać.

Więc: jeśli chcę jeszcze raz opublikować coś, co będzie jakąś krytyką plemiennego postrzegania rzeczywistości/społeczności/społeczeństwa w wykonaniu zespołu Magnetar – muszę w to włożyć więcej swojej pracy. Co też mam zamiar.

Advertisements

11 thoughts on “Misja powiodła się porażką

  1. dawaj dawaj. czyli wychodzi ze jakby zmontowac klip z kawalkow tej patriotycznej porazki to by bylo ok?

  2. „czyli wychodzi ze jakby zmontowac klip z kawalkow tej patriotycznej porazki to by bylo ok?”
    Puścić od końca?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s