Co po blipie?

iOS5 i integracja z Twitterem

czyli jakby się projektanci aplikacji do blipa nie starali: tego nie przebiją. A nie bardzo chcą się przebijać z np. takich powodów:



Czy da się coś zrobić z blipem żeby go uratować? Raczej nie, czeka nas wszystkich smutna przyszłość na Twitterze, będziemy ją dzielić z Grzegorzem Wszołkiem, redaktorem Warzechą i wszystkimi rozpolitykowanymi świrami.

Czemu ja w’ogle o tym?

Nasza mała społeczność bardzo chętnie korzysta sobie z blipa jako czatu-slasz-mikrobloga. Czasem sobie pogadamy, czasem tylko zerkniemy co u kogo, a czasem to się tylko wrzuca kontent relacjonując co się akurat widzi. Wiecie, te wszystkie drobne rzeczy, które nigdy nie nadają się na blogaska, czy nawet na tumblra.

Już raz tak wyszło, że się próbowaliśmy przenieść na twittera, w smutnych okolicznościach (ale nie chce mi się linkować do własnych starych notek). Blip ma pewne niezaprzeczalne zalety (no opcji „cytuj” twitter nie ma, pewnie można zaoferować taką funkcję jakoś naokoło, przez aplikację, ale komu by się chciało), dlatego chciałbym już dziś napisać, że będzie mi bardzo, bardzo go brakowało, kiedy GG Networks S.A. wreszcie zdecyduje się wyciągnąć z niego wtyczkę.

Reklamy

23 myśli na temat “Co po blipie?

  1. Wiktor Gworek ma sporo racji, po co ma inwestować czas w aplikację do obsługi serwisu, który wydaje się już nawet nie rozwijać, ale nawet zdychać (od czasu odejścia Filipa częstotliwość pojawiania się pana oponki czy braku cytowań się niepokojąco zwiększyła).

    Postawienie (napisanie) własnego blipa to strasznie dużo roboty :/

    Chyba że spróbowalibyśmy ze StatusNet, czyli próbą zrobienia ołpensosowego silnika twitterowego, ale to zdecydowany krok w tył.

  2. @Jan Klausa
    No właśnie nie bardzo. Za mało czasu spędziłem na twitterze, żeby wyłapać wszystkie różnice, ale nie jest tak doskonale zrobione jak na blipie. Informacja „ktośtam cię cytuje”, nawet jeśli tej osoby nie obserwujesz bardzo ułatwia rozmowę; no i wątkowanie, które jest naprawdę świetnie zrobiona.

  3. Hmm, twitter ma opcje „quote tweet”. Nie wiem czy działa jak cytując na Blipie ale pewnie tak.

  4. @Tomash
    No ja się zupełnie zgadzam, nie ma sensu pakować swojej energii w coś, co jest bezgłowym kurczakiem Majkiem.

    „Postawienie (napisanie) własnego blipa to strasznie dużo roboty :/”

    No to nie ma sensu zupełnie. Tym bardziej, że kierunek jest jasny: smartfony będą się coraz bardziej integrować z twitterem. I to będzie na tyle wygodne, że nikomu nie będzie się chciało pisać przyzwoitej appki do jakiegoś martwego/niszowego serwisiku.

    @Sylwek
    O, i tu się ujawnia jeszcze jedna wyższość blipa, np. überwygodne dodawanie zdjęć: u mnie takiej opcji nie ma, wygląda to tak.

  5. To ja zacytuje tylko reuptake
    http://blip.pl/s/544138685

    @Sylwek
    „Hmm, twitter ma opcje „quote tweet”. Nie wiem czy działa jak cytując na Blipie ale pewnie tak.”

    Chyba nie, albo twitterzy, których znam, nie potrafią jej używać. Blip zawiera ref do konkretnego innego blipnięcia, twitter chyba talko do usera i aproksymuje poprzez porównanie timestamp. Poza tym twitter nie rozróżnia pomiędzy cytowaniem, mówieniem do kogoś i mówieniem o kimś
    (ale ja się nie znam na twitterze).

  6. @eli

    Hmm, właśnie zauważyłem, że funkcję cytowania ma tylko oficjalny desktopowi klient:

    Aczkolwiek samo cytowanie rożni się od re-tweeta tylko tym, że bierze jego treść w cudzysłów i dodaje autora do treści:

  7. @login99195
    Rozróżnia. Mówienie do kogoś (DM) bazuje na id tweetów i można je wyświetlic jako dialog poza głównym timeline. Wspomnienie o kims nie precyzuje do jakiego tweeta się odnosi więc jest czym innym.

  8. @Sylwek
    I to całe cytowanie jest o kant potłuc, gdyż na blipie masz tylko krótkie [czyj_blip_cytujesz], po czym możesz napisać swój komentarz, i tak się może toczyć rozmowa. Bez tej funkcji twitter będzie zawsze obsysał przy blipie. No i łatwość dodawania zdjęć.

  9. A o co chodzi z tą łatwością dodawania zdjęć (znaczy jak to wygląda na blipie)? Na twitterze znowu – web interface sucks, ale klienty natywne dodają z łatwością (drag’n’drop na desktopie, na iOS z CameraRoll oczywiście).

    Co do cytowania: jest chu****, nie przeczę, ale od rozmów na twitterze są direct messages (@user skierowane do konkretnego tweeta)

  10. miało być public messages, które najwyraźniej działają właśnie tak jak cytowanki z blipa (jeśli dobrze zrozumiałem), nie direct messages jak przez pomyłke napisałem

  11. @Sylwek
    No chodzi o to, że jak masz rozmowę pomiędzy dwudziestką ludzi, to DM są do niczego.

    No więc na blipie wklejanie obrazka to jest „wklej obrazek” i jest wklejony, po prostu się pojawia; zresztą może spróbuj przez chwilę, to ci wiele unaoczni.

  12. @Sylwek
    To jak się robi te „public messages”? Bo może to jest w jakiejś appce; ale w webowym interfejsie nie ma; nie ma też w tym kliencie twittera, którego używałem na iPhone’ie.

  13. Hmm, ja zasadniczo nie używam klienta webowego Twittera i dopiero teraz odkrywam jak bardzo jest do tyłu w porównaniu do wersji desktop/iOS (mówię o oficjalnych appkach).

    Public messages robi sie przez zwykłe „Reply”:

    A więc, każda public message linkuje do twetta do którego się odnosi, co nawet widać w widoku danego tweetnięcia:

    Dodatkowo klient desktopowy potrafi to wyświetlić jako konwersację (funkcjonalnie jest to równoważne temu co w web-appce, ale po prostu ładniej i przejrzyściej i od razu całość):

    Tak samo klient na iOS:

  14. Public messages osoby trzecie widzą chyba tylko z poziomu profilu osób które do siebie piszą, a nie z poziomu własnej głównej strony Twittera? Czyli bardziej jak właśnie publiczne wiadomości (> ) na blipie, a nie jak cytowanie na blipie. Coś takiego nie nadaje się do czata.

  15. @Ausir

    Widzą u siebie o ile followują dyskutujące osoby (lub choćby jedną z nich). Ale chyba i na blipie widać tylko to co piszą osoby śledzone, co nie?

    W każdym razie, upierać się nie będę, że Twitter jest lepszy od Blipa, bo pewno nie jest, ale trwać przy Blipie to jak trwać przy NK w obliczu Facebooka – obawiam się, że polski odpowiednik siłą rzeczy przegra.

  16. @Sylwek

    Sprawdziłem i nie masz racji. Jeśli na twitterze zacytujesz dzisiaj zdanie, które ktoś wypowiedział wczoraj, to nie będziesz widział tego jako dyskusji. Twitter cytuje (to znaczy linkuje do) usera @ktoś i z informacji „user + czas twittnięcia” odtwarza przebieg dyskusji. Blip cytuje konkretną wypowiedź (to znaczy linkuje do ID konkretnej wypowiedzi)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s