Moi drodzy przyjaciele

Widzieliście co dzieję się za oknem? Otóż za oknem dzieje się Polska. Mimo, że w całym mieście powiewają flagi naszych okupantów,
mimo, że jest to dzień wielkiego upadku prasy prawicowej (a może i prasy papierowej!) to ciągle dzieje się Polska: czerwcopad niezauważalnie przeszedł w lipcopad.

Póki jeszcze było o co walczyć, był sens żyć w tym smutnym kraju. Ale teraz? Na Paradzie Równości nie ma już komu krzyczeć “kto nie skacze jest pedałem”. Obuży się jedynie lekko Eugeniusz Sendecki. Dostaniemy, my, cywilizacja śmierci, z siedzibą w Brukseli: związki partnerskie, adopcję przez pary nieheteronormatywne, parytety, żłobki, autostrady i co tam jeszcze. Jednego tylko cywilizacja śmierci zagwarantować nam nie może: przyzwoitej pogody.

Wracałem właśnie do domu, w strugach deszczu, przemakał mi sweterek, krople deszczu przesiąkały przez moją – niemałą przecież – brew. I myślę sobie, a chuj, wyrzeknę się moralności na krótką chwilę, kiedy najdzie tylko okazja, zrobię wielki przekręt i czmychnę z hajsem w jakieś przyzwoite miejsce.

Przy straganie, na którym sprzedaje tak śliczna chłopczyca, że mógłbym z nią iść do łóżka, zatrzymała się dziewczyna, która miała torbę oklejoną okęciowskim nadaniem bagażu. W jednej chwili wszystko do mnie doszło: skoro i tak boję się latać, przeraża mnie wielka woda, samochodem jeździć nie lubię, w pociągach tłok, niedługo i tak wszystko – czy to dzieła sztuki, czy najpiękniejsze widoki – będzie do obejrzenia w jakiejś aplikacji Google, moją ulubioną rozrywką jest spanie do południa, jedzenie, słuchanie muzyki i picie wina z przyjaciółmi: wprowadźmy limity CO2 dla wszystkich ludzi na Ziemi. I wtedy tym wszystkim, co mają ochotę bujać się między Moskwą, Dubajem, Londynem, Nowym Jorkiem i Singapurem – będę mógł odsprzedać swój limit, wynieść się w jakieś przyjemne miejsce i mieć za oknem słońce. Bo tej Polski – nawet cywilizowanej, europejskiej: w tym smutnym, deszczowym wydaniu, to ja za żadną cholerę nie potrafię znieść.

Advertisements

12 thoughts on “Moi drodzy przyjaciele

  1. Cywilizacja śmierci nam pogody nie zapewni, ponieważ ta może zapewnić tylko modlitwa do pewnego żydowskiego (tfu) zombie….

  2. @Dostaniemy, my, cywilizacja śmierci, z siedzibą w Brukseli: związki partnerskie, adopcję przez pary nieheteronormatywne, parytety, żłobki, autostrady i co tam jeszcze.

    jeszcze całkowity zakaz aborcji

  3. @dux
    calkowity nakaz aborcji dla Wiadomych Srodowisk. there, I fixed that for you.

  4. @duxripae
    Jak pewnie nie wiesz, jestem wielkim zwolennikiem wprowadzenia w Polsce państwa wyznaniowego i wypędzenia wszystkich „innych”. Już się tam dogadamy z żydowskim lobby i Eriką Steinbach w sprawie odszkodowań.

  5. Los dysydenta po upadku reżymu. Faktycznie dół i malaria. Nic tak nie dołuje jak dobrostan, o który już nie można zabiegać, bo on nagle jest i nic się nie da na to poradzić.
    Rzeczywistość jednak uczy: zawsze za rogiem czai się następny syf. Cierpliwości.

  6. „I wtedy tym wszystkim, co mają ochotę bujać się między Moskwą, Dubajem, Londynem, Nowym Jorkiem i Singapurem – będę mógł odsprzedać swój limit, wynieść się w jakieś przyjemne miejsce i mieć za oknem słońce.” – tylko jak się tam dostaniesz, skoro odsprzedałeś swój limit?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s