Wieczny ogień

Do tej pory miałem wrażenie, że jedynym wiecznym flejmem jaki toczy się w mojej memosferze, to flejm PC/Apple: Mac OS vs Windows vs Linux; i flejm o komórki (odmiana tego flejmu): w tej chwili to już chyba tylko iOS vs Android. No bo serio, ludzie, czy ktoś, kto używa BlackBerry nie ma ochoty użyć go do wymuszenia czegoś na współobywatelach?

Ale wtem! Ujawnił się zupełnie nowy flejm, który tak naprawdę nie wiadomo czego dotyczy (znaczy mamy jego objaw: to jest jakaś neo-mieszczańska, MMC-owa paranoja – wiemy jak wygląda w wersji nr 1 – bo o tym jest moja poprzednia notka; widzimy też jak wygląda jej wariant – flejm o jakoś treści gazetowych).

No więc, kotiwan: może prawda, to dzień świstaka. Ale to zupełnie nowy świstak

Reklamy

98 myśli na temat “Wieczny ogień

  1. Po przeczytaniu notki fronesisa na temat podpalacza podzieliłem się na blipie swoją refleksją na temat tego mocno nieświeżego flame’a. Zmęczenie materiału widocznie było już tak duże, że pekło i pociekło emo.

  2. @cadaver
    Kiedy ja właśnie nie mam wrażenia, że gdzieś pociekło emo; mam natomiast wrażenie, że prawdziwy przedmiot sporu jeszcze się nie ujawnił.

    @jezyk
    O to, że COŚ SIĘ ZMIENIŁO.

  3. weś, jakiś link chociaż, bo nie wiadomo o co w ogole chodzi. Jak chcesz publikowac do kregow to chyba lepsze od WordPressa jest G+.

  4. „tak naprawdę nie wiadomo czego dotyczy”

    Wiadomo! Dla młodego pokolenia lewicy polskiej autorytetem i nauczycielem jest Cezary Michalski, który wielokrotnie pisał, że bycie lewicą polega na tym, że w imię „poprawności politycznej” coś komuś trzeba narzucać. Na przykład zabronić mówić „tata i mama”. Kolesiowcy to usłyszeli w hipsterskich knajpach i uwierzyli w to, no bo skoro tak mówi „Krytyka Polityczna”, to jest to obowiązkowe jak #ostrekoło w rowerze i debilna czapeczka. Więc chcą się stać dokładnie taką lewicą, jaką kiedyś karykaturalnie opisywała prawica.

    A własnego zdania nie mają, bo do tego trzeba, like, coś w życiu przeżyć, a nie tylko jeździć na rowerku z Chmielnej na Powiśle i zapisywać się do kolejnych grup na fejsie.

    Mam nadzieję, że to wyjaśniło wszystkie Twoje wątpliwości?

  5. @wo
    oj bardzo Ci się pomyliło, przynajmniej w moim wypadku, dla mnie lewica, to jednak bardziej „Lewą Nogą” niż Krytyka Polityczna, a i brulion pamiętam z czasów bez zdjęć z duchem świętym, dziś raczej Przegląd anarchistyczny i recykling idei, ale te ostatnie to rzeczy nie z Warszawy, dlatego pewnie Twój prowincjonalizm nie pozwlala Ci ich dostrzec..
    Chodzi o to że red. Orliński Gazeta Wyborcza mogli udawać przez wiele lat, że jakoś tam są głosem rozsądku i poza nimi to otchłanie antysemityzmu, psychiatryka24 itd. Od kilka lat wiele się na świecie zmienia, i postpopperowski liberalizm GW i liberalny marksizm Orlińskiego-Berlina już nie są nawet w okolicach tego co dziś jest rozsądną diagnozą sytuacji.
    Gadosmolesiński, Skroczyński to powoli głos rodem z psychiatryka24, choć oczywiście trochę czasu musi potrwać, żeby hegemoniczna bańka pękła (nie wiem co będzie po niej i wcale nie jestem pewien, ze się ucieszę ze zmian).
    Na razie pseudorozsądek GW i WO przypomina mi sukces strategii tabloidu „nowy dzień”.
    A tak w ogóle to w tle tego flejma są wybory i zmęczenie postepującą alienacją, anomią, której symbolem stały się rządy PO.

  6. „A własnego zdania nie mają, bo do tego trzeba, like, coś w życiu przeżyć, a nie tylko jeździć na rowerku z Chmielnej na Powiśle i zapisywać się do kolejnych grup na fejsie.”

    Odbierając bilety w Empiku, przeglądałem sobie Zgreda Ziemkiewicza i normalnie wszystko w ten sam deseń. To chyba jakieś wspólne fapanie #po40

  7. @ wspólne fapanie #po40

    No jest coś na rzeczy. Ciekawe czy fiksacja wo na punkcie Michalskiego i KP osiągnie kiedyś rozmiary michnikowo-wyborczej fiksacji Rafałka.

  8. „No jest coś na rzeczy. ”

    Młodych ludzi to jeszcze ciągle bardzo zdumiewa, że różni ludzie mogą mówić podobne rzeczy. Dorosli już rozumieją, że wszyscy w gruncie rzeczy jesteśmy bardzo podobni (a na poziomie molekularnym czasem wręcz identyczni).

  9. A może WO tak bardzo nienawidzi projekt pt. Krytyka Polityczna, ponieważ sam pracuje przy projekcie, który idzie na dno i z każdym ruchem bardziej się stacza w królestwo Sroczyńskiego, Węglarczyka i Gadomskiego, niż ludzi sensownych, którzy wychodzą z gazety drzwiami i oknami.

    Powinniśmy współczuć WO, że pracuje przy projekcie, który jest na równi pochyłej i z definicji jest przegrany. A tu taka Krytyka Polityczna przyciąga hipsterów z kasą, którzy umierają z nudów przy próbie lektury Gadomskiego lub umierają ze wstydu przy czytaniu jak Terlikowski ze Sroczyńskim miziają się pytkami publicznie.

  10. „Młodych ludzi to jeszcze ciągle bardzo zdumiewa, że różni ludzie mogą mówić podobne rzeczy.”

    Na przykład Michalski i hmm… Sierakowski? Widać, nie tylko młodych.

    „No jest coś na rzeczy. Ciekawe czy fiksacja wo na punkcie Michalskiego i KP osiągnie kiedyś rozmiary michnikowo-wyborczej fiksacji Rafałka.”

    Się spotkają w Klubie Ronina, pochlipując, jak to zaraz zawał, a oni, panie, żyły wypruwają, żeby dzieci miały #ostrekoło. Straszne dylematy starych ludzi z #MMC.

    „Powinniśmy współczuć WO, że pracuje przy projekcie, który jest na równi pochyłej i z definicji jest przegrany.”

    Ale jako piękne emo #po40. Możesz ciągle w internetsach płakać nad swoim losem i fapać na gównażerię w „debilnych czapeczkach” razem z kolegą Rafałem Aleksandrem, kolegą Bronisławem, i kolegą Zdzisiem prosto z Bremy. Brakuje tylko Legutki z Paliwodą.

  11. Młodych ludzi bardzo zdumiewa jeszcze to, że dorośli ludzie #po40, kreujący się na racjonalnych, reagują na słowa krytyki jak rozkapryszone sześciolatki, popadając dodatkowo w tradycyjną bucerę tadzisiejszamłodzież i jestem starszy to wiem lepiej.

  12. @ludwigbodmer
    „Młodych ludzi bardzo zdumiewa jeszcze to, że dorośli ludzie #po40, kreujący się na racjonalnych, reagują na słowa krytyki jak rozkapryszone sześciolatki, popadając dodatkowo w tradycyjną bucerę tadzisiejszamłodzież i jestem starszy to wiem lepiej.”

    Rozkapryszony sześciolatek jak chce mieć samochodzik to mówi do rodziców „kupcie mi samochodzik”. Niewątpliwie to postawa wielce podobna mojej, a jakże odległa od Eliwurmana czy Czescjacka. Tutaj faktycznie trafiłeś co najmniej w samo sedno, jeśli nie wręcz zgoła powiedziałbym bez kozery w dziesiątkę.

  13. @eli

    „No bo serio, ludzie, czy ktoś, kto używa BlackBerry nie ma ochoty użyć go do wymuszenia czegoś na współobywatelach?”

    Bandyci lupiacy Londyn w sierpniu podobno czesto uzywali Blackberry do koordynacji swoich dzialan. Wiec cos jest na rzeczy. (No i to, ze bankierzy nosza Blackberry).

    @galopujacy major

    „To chyba jakieś wspólne fapanie #po40”

    Mam duuuzo mniej lat niz WO, a moja opinia na temat KP i ich hipsterskich groupies jest zblizona do WO.

    @wo

    „A własnego zdania nie mają, bo do tego trzeba, like, coś w życiu przeżyć, a nie tylko jeździć na rowerku z Chmielnej na Powiśle i zapisywać się do kolejnych grup na fejsie.”

    Sam sie do tego przyczyniles. Lurkowalem Twojego bloga od prawie samych jego poczatkow (o ile pamiec nie myli), i dawnymi czasy odchodzila w komentarzach intensywna promocja po-mo, ze wszystkimi Lacanami, Zizkami i innymi. Teraz widzisz, do czego prowadzi nalogowe czytanie takich rzeczy (patrz Czescjacek).

  14. @ramone
    „Teraz widzisz, do czego prowadzi nalogowe czytanie takich rzeczy (patrz Czescjacek).”

    Ja jestem pełen sceptycyzmu co do tego, czy oni rzeczywiście czytają coś poza blogami, blipami i „grupami na fejsie”. Zwróć uwagę na ich chóralne „ale kto to jest Marian Pilot?”.

  15. @wo

    „Ja jestem pełen sceptycyzmu co do tego, czy oni rzeczywiście czytają coś poza blogami, blipami i „grupami na fejsie”.”

    Sadzac po nasyceniu ich blogow cytatami z Zizka, przynajmniej kartkuja.

  16. @ramone
    „Sadzac po nasyceniu ich blogow cytatami z Zizka, przynajmniej kartkuja”

    Niekoniecznie, mogą kopipastować z krytykapolityczna.pl.

  17. @ramone
    O ile ssanie palucha przez WO mogę tolerować, to Twoje jest po prostu durne i albo wskaż na coś, co możesz sprawdzić, albo.

    „Mam duuuzo mniej lat niz WO”

    A brzmisz jak stary piernik.

    @wo
    Nie mogą, brzydzą się joomlą.

  18. @eli

    „O ile ssanie palucha przez WO mogę tolerować, to Twoje jest po prostu durne i albo wskaż na coś, co możesz sprawdzić, albo.”

    Moglbys byc taki mily i, o ile jestes w stanie, wkleic cytat ze mnie, do ktorego sie odnosisz?

    „A brzmisz jak stary piernik.”

    Nie, jak dorosly.

    „Nie mogą, brzydzą się joomlą.”

    Co pewien czas probuje zostawic komentarz na KP (mam tam nawet konto), ale jeszcze nigdy mi sie to nie udalo.

  19. @ramone
    „Moglbys byc taki mily i, o ile jestes w stanie, wkleic cytat ze mnie, do ktorego sie odnosisz?”

    W miłości jest taka kolejność: najpierw Ty się dostosowujesz, potem ja mogę być grzeczny.

    Ale masz, awansem: „Sadzac po nasyceniu ich blogow cytatami z Zizka, przynajmniej kartkuja.”

    Nie rób tak, bo to po prostu jest bardzo głupie.

  20. @eli

    Prosze bardzo:

    http://www.google.co.uk/#hl=en&source=hp&q=%C5%BDi%C5%BEek+site:czescjacek.wordpress.com&oq=%C5%BDi%C5%BEek+site:czescjacek.wordpress.com&fp=b18d7eba20026aa2

    „Masz w sobie tetryczą maniereę.”

    Moze zostawmy ten temat, bo jako czlowiek ktory pisze o sobie „nie mam ani kredytów, ani nikogo na utrzymaniu, a pieniądze, które zarabiam niekoniecznie wynikają z mojej pracowitości i czasu spędzonego w tym smętnym biurze, z którego mam okropny widok”, nie masz szans na zrozumienie O Co Biega.

  21. @ramone
    „Prosze bardzo:”

    linki wkładamy w a href.

    Hihi. Hihi. Twoja generalna teza jest ciągle wyciągnięta z dupy.

    „Sadzac po nasyceniu ich blogow cytatami z Zizka, przynajmniej kartkuja.”

    Ich, jedziesz, maleńki.

    „nie masz szans na zrozumienie O Co Biega.”

    Przeciwnie, mam ją o tyle bardziej, że nie dotyczy mnie wasz problem gromadzenia dóbr i fetyszyzacji pieniądza.

    I bardzo mi się podoba (not) myk, który tu zastosowałeś. To jeszcze gorsze wykluczenie, niż psychiatryzacja decyzji politycznych.

  22. @eli

    „Hihi. Hihi. Twoja generalna teza jest ciągle wyciągnięta z dupy.”

    Denial.

    „Ich, jedziesz, maleńki.”

    No to dokladka: http://www.google.co.uk/#hl=en&q=%C5%BDi%C5%BEek+site:mrw.blox.pl&oq=%C5%BDi%C5%BEek+site:mrw.blox.pl&fp=3807ae28e20e1d56

    „Przeciwnie, mam ją o tyle bardziej, że nie dotyczy mnie wasz problem gromadzenia dóbr i fetyszyzacji pieniądza.”

    To nie chodzi o fetyszyzacje pieniadza. Chodzi o odpowiedzialnosc za kogos innego niz Wlasny Pepek.

    „I bardzo mi się podoba (not) myk, który tu zastosowałeś. To jeszcze gorsze wykluczenie, niż psychiatryzacja decyzji politycznych.”

    Powiedzienie komus „nie wiesz o czym mowisz” to nie wykluczenie. Nie da sie wszystkich wlaczyc w kazda dyskusje, bo wyjdzie Szklo Kontatkowe.

  23. @ramone
    „No to dokladka:”

    Nie umiesz poprawnie wstawić linka? Serio, to nie jest trudne, sprawdź sobie jak to robić, mkay?

    Dodatkowo: ile mrw ma notek i ile masz wystąpień „żiż*”? Ile jest w komciach? Więc: wyciągnąłeś sobie tezę z dupy i próbujesz ją teraz udowodnić w sposób, który Cię kompromituje.

    „Chodzi o odpowiedzialnosc za kogos innego niz Wlasny Pepek.”

    Ach, no więc Twoje założenie, że nic nie wiem o odpowiedzialności za coś/kogoś jest również wyciągnięte z tego miejsca. Masz problemy generalnie z nadinterpretacją rzeczy, które czytasz. Co mnie nie dziwi, to domena każdego stetryczałego piernika.

    „Powiedzienie komus „nie wiesz o czym mowisz” to nie wykluczenie.”

    Nie, Ty je skonstruowałeś na nieprawdziwych przesłankach.

  24. @eli

    „Nie umiesz poprawnie wstawić linka?”

    Nie jestem programista HTML i nie znam kodow WordPressa, sorry.

    „Serio, to nie jest trudne, sprawdź sobie jak to robić, mkay?”

    Nie umiesz dac gdzies helpa pod edit boxem? Tak jak na bloxie.

    „Dodatkowo: ile mrw ma notek i ile masz wystąpień „żiż*”? Ile jest w komciach?”

    A kto u niego komciuje, Terlikowski i Ziemkiewicz? Anyway, nie chce sie bawic w to dalej, bo kazdy dowod ktory przygotuje zostanie na podstawie jakiegos pretekstu odrzucony. Sledze TTDKN wystarczajco dlugo, zeby wiedziec jak kochany jest Zizek, jezeli temu zaprzeczasz, to sam sie osmieszasz.

    „Ach, no więc Twoje założenie, że nic nie wiem o odpowiedzialności za coś/kogoś jest również wyciągnięte z tego miejsca”

    To nie zalozenie, sam o tym napisales.

    „Masz problemy generalnie z nadinterpretacją rzeczy, które czytasz. ”

    Mowi facet, ktory zarzuca mi i WO „fetyszyzacje pieniadza”…

    „Nie, Ty je skonstruowałeś na nieprawdziwych przesłankach.”

    Co skonstruowalem, wykluczenie? Mozesz jasniej?

  25. @eli

    „Co mnie nie dziwi, to domena każdego stetryczałego piernika.”

    Bzdura, nie ma zwiazku miedzy stetryczeniem i nadinterpretacja. Mlode pistolety tez nadinterpretuja.

  26. @ramone
    „http://www.google.co.uk/#hl=en&source=hp&q=%C5%BDi%C5%BEek+site:czescjacek.wordpress.com&oq=%C5%BDi%C5%BEek+site:czescjacek.wordpress.com&fp=b18d7eba20026aa2”

    Znakomicie pasuje do mojej tezy. Zobacz w jaki sposób Czescjacek „czyta Żiżka” – daje odsyłacze typu „Czwarty wynik wyszukiwania terrorism Żiżek”. On nigdy go nie „czytał”, bo książki są grube, śmierdzą i nie ma w nich emotykonek. Po prostu jak chce znaleźć kilka cytatów od czapy dla poparcia swojej tezy na temat – powiedzmy – myszki komputerowej, wpisuje do gugla „Żiżek + myszka komputerowa”.

    O jezu, naprawdę da się coś tak znaleźć: http://www.lacan.com/nosex.htm

    „No to dokladka: http://www.google.co.uk/#hl=en&q=%C5%BDi%C5%BEek+site:mrw.blox.pl&oq=%C5%BDi%C5%BEek+site:mrw.blox.pl&fp=3807ae28e20e1d56

    A w tej dokladce kwiatki takie jak Googlnąłem „Zizek on Avatar”.

    Za czasów mojej młodości na Slashdocie, nazywano takich dyskutantów „Google Scholar”. Chodzi o to, że facet niby udaje, że coś tam wie o przedmiocie, bo coś tam cytuje – ale cytuje to, co mu pierwsze wyleciało z gugla.

  27. @ramone
    „Mlode pistolety tez nadinterpretuja.”

    Bo są gładcy, teczkowi: wysoko wykwalifikowani w umiejętności kopiowania działań i zachowań ludzi, za którymi noszą teczki.

    „Sledze TTDKN wystarczajco dlugo, zeby wiedziec jak kochany jest Zizek,”

    Ja nie wiem, nie przeczytałem żadnej jego książki.

    „Nie jestem programista HTML i nie znam kodow WordPressa, sorry.”

    Wystarczy wpisać w google „jak wstawić linka w wordpress” lub zapytać.

    „Nie umiesz dac gdzies helpa pod edit boxem? Tak jak na bloxie.”

    Niestety, to jest jakby oczywiste, dla każdego, kto nie jest technicznym analfabetą. Wiesz, składnie html to znają dzieci w podstawówce.

    „bo kazdy dowod ktory przygotuje zostanie na podstawie jakiegos pretekstu odrzucony”

    Mógłbyś po prostu się zorientować, że to jest coś, co jest związane z „wrażeniem”, a wrażenia są nieudowadnialne. Co więcej, w Twoim przypadku – nieprawdziwe.

    „Mowi facet, ktory zarzuca mi i WO „fetyszyzacje pieniadza””

    To jest w’ogle problem klasy średniej, stworzonej z pogoni za pieniędzmi, bo jak przestanie, to od razu wypada.

    „Co skonstruowalem, wykluczenie? Mozesz jasniej?”

    Jedno i drugie.

  28. @eli

    „Bo są gładcy, teczkowi”

    Heh, Twoje skojarzenia mowia wiele o Twoich obsesjach. Mialem akurat na mysli mlode pistolety lewicy, nie korposzczurki.

    „Wystarczy wpisać w google „jak wstawić linka w wordpress” lub zapytać.”

    To zapytalem, w odpowiedzi dostaje bucerskie uwagi.

    „Niestety, to jest jakby oczywiste, dla każdego, kto nie jest technicznym analfabetą.”

    Kody WordPressa? Serio?

    „Wiesz, składnie html to znają dzieci w podstawówce.”

    To znaczy, ze trzeba zreformowac podstawowki. Po cholere maja to wiedziec? Bo swiat potrzebuje tylu klepaczy HTML? To bylo cool w 1998 roku, kiedy czytalismy poradniki Pawla Wimmera.

    Kurcze, kiedys postawie sobie blogaska w ktorym linki do stron WWW bedzie sie wstawialo skladnia Lispa. Co se bede zalowac.

    „Mógłbyś po prostu się zorientować, że to jest coś, co jest związane z „wrażeniem”, ”

    Nieprawda, z czestoscia wystepowania odniesien do pewnego autora. Zrob sobie taki search na blogu Terlikowskiego i porownaj.

    „a wrażenia są nieudowadnialne. Co więcej, w Twoim przypadku – nieprawdziwe.”

    Nie moga byc nieprawdziwe, jesli sa nieudowadnialne.

    „To jest w’ogle problem klasy średniej, stworzonej z pogoni za pieniędzmi, bo jak przestanie, to od razu wypada.”

    Jesli masz na mysli wypadniecie z grupy ludzi ktora moze powiedziec „kiedy moja bliska osoba bedzie miala wypadek, to bede mial jakies oszczednosci, zeby wydac na jej rehabilitacje”, to owszem – jestem w stanie duzo pracowac, zeby sie w tej grupie utrzymac. Ale to jest wlasnie rzecz, ktora rozumie czlowiek, ktory sie czuje odpowiedzialny za druga osobe. Dla Ciebie to najwyrazniej fikcja literacka, skoro sprowadzasz to do jakiejs bezsensownej „pogoni za pieniadzem”.

    „Jedno i drugie.”

    „Jedno” to, domyslam sie, wykluczenie. A drugie?

  29. @ramone
    „Kody WordPressa?”

    To przecież html, nie cuduj.

    „Heh, Twoje skojarzenia mowia wiele o Twoich obsesjach.”

    #namelodię Bo projekcja, bo projekcja, bo projekcja jest od tego
    aby smętnie pierdolić na całego.

    „Mialem akurat na mysli mlode pistolety lewicy, nie korposzczurki.”

    A to się jakoś różni? Widziałeś kiedyś tych bucy z SLD?

    „To zapytalem, w odpowiedzi dostaje bucerskie uwagi.”

    Pisałem ci wcześniej: lineczki wstawiamy w a href

    „To znaczy, ze trzeba zreformowac podstawowki. Po cholere maja to wiedziec?”

    Nie wiem, idź zadaj to pytanie na fotka.pl

    „Kurcze, kiedys postawie sobie blogaska w ktorym linki do stron WWW bedzie sie wstawialo skladnia Lispa.”

    Ale to napisz o tym u siebie na blogasku, okay?

    „Zrob sobie taki search na blogu Terlikowskiego i porownaj.”

    Gdybyś chciał być precyzyjny, to użyłbyś Ziemkiewicza i wystąpień „michnik*”

    „Nie moga byc nieprawdziwe, jesli sa nieudowadnialne.”

    Więźniowie logiki klasycznej.

    „Dla Ciebie to najwyrazniej fikcja literacka, skoro sprowadzasz to do jakiejs bezsensownej „pogoni za pieniadzem”.”

    Jak byłem dzieckiem to na podobnej zasadzie udowadniałem ojcu zbędne wydatki: szukałem jakiejś możliwości wytłumaczenia, dlaczego mogłyby potencjalnie być potrzebne. Oczywiście, nigdy nie były.

    Oraz: ssiesz palucha.

    „„Jedno” to, domyslam sie, wykluczenie. A drugie?”

    Skąd mam wiedzieć, to Ty sobie konstruowałeś.

  30. @eli

    „A to się jakoś różni? Widziałeś kiedyś tych bucy z SLD?”

    Widze mlodego pistoleta z TTDKN.

    „Gdybyś chciał być precyzyjny, to użyłbyś Ziemkiewicza i wystąpień „michnik*””

    Bzdura. Nie chodzi o osobista obsesje, tylko o zauroczenie autorem.

    „Więźniowie logiki klasycznej.”

    Tania ucieczka.

    „Jak byłem dzieckiem to na podobnej zasadzie udowadniałem ojcu zbędne wydatki: szukałem jakiejś możliwości wytłumaczenia, dlaczego mogłyby potencjalnie być potrzebne. Oczywiście, nigdy nie były.”

    Bycie dzieckiem rozni sie od bycia doroslym. Wrocmy do tej rozmowy, jak nabierzesz doswiadczen z tego drugiego, OK?

    „Skąd mam wiedzieć, to Ty sobie konstruowałeś.”

    Uciekasz w coraz metniejsze odpowiedzi.

  31. @ramone
    „Widze mlodego pistoleta z TTDKN.”

    No tak, INTERNET SERIOUS BUSINESS.

    „Nie chodzi o osobista obsesje, tylko o zauroczenie autorem.”

    Aha, to się jakoś znacząco różni?

    „Wrocmy do tej rozmowy, jak nabierzesz doswiadczen z tego drugiego, OK?”

    Bardzo się cieszę, że tak wiele wiesz o moich doświadczeniach, bucu.

    „Bycie dzieckiem rozni sie od bycia doroslym.”

    No więc dlaczego argumentujesz jak dziecko, jakimś chwytającym za serduszko argumentem?

    „Uciekasz w coraz metniejsze odpowiedzi.”

    No ale weź sobie prześledź, co napisałeś i sobie to jakiś, ja wiem, narysuj. Ja nie jestem od edukowania Ciebie.

  32. Czy ja mogę poprosić o jakieś streszczenie, bo na razie widzę tyle, że przyszli tutaj jacyś starsi państwo i twierdzą, że
    a) młodzi nie są odpowiedzialni
    b) młodzi nie czytają
    c) kody html na wordpressie są ode złego
    i to jakieś strasznie głupie jest.

  33. @szprota
    „młodzi nie są odpowiedzialni”

    To nie jest rzetelne streszczenie. Bardziej chodzi generalnie o to, że dzieci bogatych rodziców, których jedynym wyzwaniem życiowym jest to, żeby tylko nie wkurzyć starego, żeby nie obniżył kieszonkowego, nie mogą zrozumieć odpowiedzialności związanych z koniecznością wyżywienia siebie i rodziny.

    „młodzi nie czytają”

    Też nierzetelnie. Młodzi ludzie, ktorym Ramone błędnie przypisał „czytanie Żiżka”, nie czytają go tak naprawdę, tylko do dowolnego tematu rozmowy czasem robią pseudo-risercz przez wpisanie w gugla „temat + Zizek”.

  34. @eli

    „Aha, to się jakoś znacząco różni?”

    Tak!

    „Bardzo się cieszę, że tak wiele wiesz o moich doświadczeniach, bucu.”

    To sie pochwal nimi. A bucem jest koles ktory wytyka paluchem „fetyszyzacje pieniadza”, a nie ten kto mu odpowiada „nie wiesz o czym mowisz”.

    „No więc dlaczego argumentujesz jak dziecko, jakimś chwytającym za serduszko argumentem?”

    Mowisz tak, bo dla ciebie sytuacja ktora opisalem, to fikcja.

    „Ja nie jestem od edukowania Ciebie.”

    Thank God! najpierw wyedukuj siebie.

    @szprota

    „kody html na wordpressie są ode złego”

    Alez skad! Bardzo chetnie zobacze liste kodow HTML WordPressa.

  35. @wo
    „Bardziej chodzi generalnie o to, że dzieci bogatych rodziców”

    To jest problem, który nazywa się „jak Ziutek z pierdziszewa wyobraża sobie życie klasy średniej”, tylko stopień wyżej.

    „nie mogą zrozumieć odpowiedzialności związanych z koniecznością wyżywienia siebie i rodziny”

    Rozumieją ją doskonale. I rozumieją doskonale inne odpowiedzialności, które dla klasy średniej wydają się być elementem konfliktu mieszczaństwo-chłopstwo.

    „Młodzi ludzie, ktorym Ramone błędnie przypisał „czytanie Żiżka””

    Kłamiesz, napisał „Sadzac po nasyceniu ich blogow cytatami z Zizka”, co jest tezą wyciągniętą z dupy, bo przecież nie są nasycone. U mnie żiżek to się może pojawiać w komciach, nigdy go nie czytałem, raz widziałem tubkę.

  36. @ramone
    „To sie pochwal nimi.”

    Na swoim blogasku to ja będę decydował, czym będę, a czym nie będę się chwalił. Jest jednak coś bardzo zabawnego w emigrantach, którzy się mądrzą na temat polskich problemów.

    „„fetyszyzacje pieniadza””

    Na tym jest oparta idea klasy średniej: nie jesteście biedni, ale nie jesteście bogaci, jedyne, co was utrzymuje na pozycji, na której jesteście, to stały przepływ hajsu.

    „Mowisz tak, bo dla ciebie sytuacja ktora opisalem, to fikcja.”

    Bo mnie, podobnie jak WO i Sroczyńskiego przed wszelkim złem chroni magiczny artefakt: u mnie to telefon do ojca (jakby był kimś wiecznym, nie narażonym na żadne problemy rynku, banków, itd.), u nich – agorowska smyczka z kartą magnetyczna. Mówisz tak, bo jesteś głupi.

    „Thank God! najpierw wyedukuj siebie.”

    To po jaka cholerę o to poprosiłeś?

    „Alez skad! Bardzo chetnie zobacze liste kodow HTML WordPressa.”

    Ludzie, którzy nie są w stanie znaleźć listy kodów html (takich samych jak kody html, szerloku), powinni mieć cofnięte pozwolenie na pracę.

  37. @eli
    „To jest problem, który nazywa się „jak Ziutek z pierdziszewa wyobraża sobie życie klasy średniej”, tylko stopień wyżej”

    Pełna zgoda, ja przecież mogę sobie tylko fantazjować o byciu Dziedzicem (może od biedy o byciu Ireną Dziedzic, ale to jednak nie to samo).

    „Rozumieją ją doskonale”

    Nie ma takiej możliwości.

  38. @wo
    „Nie ma takiej możliwości.”

    Pisałem już w komciu do ramone: mnie przed chorobami, długami i problemami chroni telefon do ojca w takim samym stopniu, co Ciebie i Sroczyńskiego legitymacja Agory.

  39. @eli

    „I rozumieja doskonale inne odpowiedzialnosci, które dla klasy sredniej wydaja sie byc elementem konfliktu mieszczanstwo-chlopstwo.”

    A konkretnie?

    „Klamiesz, napisal „Sadzac po nasyceniu ich blogow cytatami z Zizka”, co jest teza wyciagnieta z dupy, bo przeciez nie sa nasycone.”

    Nie napisalem przeciez „sadzac po tym, ze na ich blogach jest fhuj cytatow z Zizka”.

    „Na swoim blogasku to ja bede decydowal, czym bede, a czym nie bede sie chwalil.”

    Ale wtedy zrezygnuj z tej pozy moralnej wyzszosci, z jaka walisz (bezpiecznie – w swoim pojeciu – schowawszy sie za pseudonimem) w innych.

    Poza tym, ja sie tylko odnosze do tego, co piszesz na blogu. Dajesz hinty, ze costam costam ciezkie zycie poza klasa srednia, budujesz z tego narracje w ktorej wyzywasz sie na dziennikarzach „GW”, a jak sie ktos spyta ossochodzi, to sie obrazasz, ze nie bedziesz sie nikomu tlumaczyl. To po chuja w ogole podnosisz temat, ze sie tak spytam?

    ” Jest jednak cos bardzo zabawnego w emigrantach, którzy sie madrza na temat polskich problemów.”

    No tak, bo zabezpieczanie bytu rodziny to taki specyficznie polski problem, gdzie indziej nie spotykany.

    „Na tym jest oparta idea klasy sredniej: nie jestescie biedni, ale nie jestescie bogaci, jedyne, co was utrzymuje na pozycji, na której jestescie, to staly przeplyw hajsu.”

    No nie, ja jednak sobie cos tam odkladam na czarna godzine. Jakie to typowo polskie, zyc bez oszczednosci.

    Also: skoro to tak zle byc ani bogatym ani biednym, to co powinienem zrobic: zbiedniec czy wzbogacic sie?

    „Bo mnie, podobnie jak WO i Sroczynskiego przed wszelkim zlem chroni magiczny artefakt: u mnie to telefon do ojca (jakby byl kims wiecznym, nie narazonym na zadne problemy rynku, banków, itd.), u nich – agorowska smyczka z karta magnetyczna. Mówisz tak, bo jestes glupi.”

    Do kogos pojechales na wies, nie? Poza tym, „telefon do ojca” to akurat WO wymyslil. Ja nie wiem dokladnie, jaki jest Twoj sposob na zycie. Byc moze po prostu jestes abnegatem.

    „To po jaka cholere o to poprosiles?”

    Nie prosilem o *edukacje*. Kody HTML to nie edukacja, nie degradujmy tego slowa.

    „Ludzie, którzy nie sa w stanie znalezc listy kodów html (takich samych jak kody html, szerloku), powinni miec cofniete pozwolenie na prace.”

    Nie za to mi placa.

  40. @eli
    „Pisałem już w komciu do ramone: mnie przed chorobami, długami i problemami chroni telefon do ojca w takim samym stopniu, co Ciebie i Sroczyńskiego legitymacja Agory.”

    Przecież w ogóle nie chodzi o jakieś mega-kataklizmy. Chodzi o takie codzienne problemy, zaczynajace się od tego, że w wieku 25 lat chcesz założyć własną rodzinę (wszystko jedno w jakiej konfiguracji dżenderowej) i na ten przykład potrzebujesz własnego locum. A potem, jak dojdą jeszcze na przykład dzieci (załóżmy, że adoptowane i odebrane Terlikowskiemu), to na gerbery, pampersy, oliwkę, śpioszki, wózek głęboki, wózek składany, samochód, fotelik [to cut a long story short] skrzynkę piwa na jego osiemnastkę.

    Kiedy z wyżyn bycia Dziedzicem probujesz sobie wyobrazić los kogoś z klasy średniej, umiesz sobie wyobrazić Wielkie Nieszczęscia („choroby, długi i problemy”). A tak naprawdę tym, co Ci w takim układzie umyka, jest po prostu stałe, systematyczne bycie odpowiedzialnym za swoich najbliższych. Tego już sobie wyobrazić nie umiesz, bo to dla mnie jak wyobrażanie sobie bycia Kulczykiem.

  41. @hlb

    To oczywiste, te, które wydawnictwa przesyłają ci za darmo w ramach gratisów vel „paczek korupcyjnych”. Kto to widział, kurde, płacić za literaturę piękną, zwłaszcza jak jest się dziennikarzem.

  42. @ramone,
    Nie ale srsly, jakbyś rozwiązał następujące zadanie…
    Wyobraź sobie, że lądujesz na bezludnej wyspie z Hipsterem i Wojtkiem Orlińskim. Orliński przeczytał całego Zizka, a Hipster przeczytał cały blog Orlińskiego. Pytanie brzmi: jaką książkę zabrałbyś ze sobą, żeby się z nimi dogadać, ja wiem, przy budowie szałasu, przy zbieraniu grzybów, łowieniu ryb?

    Tylko zacznij odpowiadać pełnymi zdaniami. I nie powtarzaj w kółko: „Elementarz” Falskiego.

    @Paweł J
    Jeden dostaje deputat węglowy, inny darmowe książki. Jeden darmowe książki czyta sam, inny rozdaje znajomym, którzy odwzajemniaja rizpektami. Harmonia mundi. :)

  43. inni jeszcze nie dostają żadnych gratisów, tylko muszą sobie na wszystko sami zapracować i kupić. No, ale tego taki np. przysłowiowy polski redaktor nie zrozumie. On wszystko przepuszcza na lokum, smartfona, gerbery i oliwkę dla dzieci, bo kulturę wysoką (i nie tylko) dostaje w prezencie.

  44. @Paweł J
    …ale harmonia mundi polega też na tym, że dziennikarz może przeczytać te wszystkie darmowe książki, które dostaje, potem samemu napisać książkę, która wyjdzie w 3tys egzemplarzy, z czego połowa wkrótce trafi do tesco bins, a reszta do innych dziennikarzy, którzy będą ją mogli przeczytać za darmo.

    Piękna jest harmonia i piękny jest mundi.

  45. chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że pewne grupy zawodowe, jak np. przykładowy polski dziennikarz, chuja wiedzą o „codziennych problemach” większości ludzi w tym kraju, bo są na uprzywilejowanej społecznie pozycji – zupełnie jakby mieli bogatych tatusiów albo co (a to prezent dostaną, a to ich ktoś na jakiś obiadek zaprosi).

  46. @paweł J „pewne grupy zawodowe, jak np. przykładowy polski dziennikarz, chuja wiedzą o „codziennych problemach” większości ludzi w tym kraju”
    Ostatnio w DF był wywiad z Petru o finansach, i tam red. Staszewski mówi, że jemu mieszkanie kupiły akcje „pewnej spółki”. Może na temat Ciężkich Czasów powinni pisać ludzie, którzy nie załapali się na powyższe.

  47. @Paweł J.

    I mnie chodzi o tego samego #chujawie.
    Zazwyczaj dziennikarz z takim problemem tym chętniej o czymś wygłasza kategoryczne opinie, im mniej się na tym zna. Takia ukąszenie Ziemkiewiczowskie.

  48. @ramone alcin

    „Widac poza Internetem tez jest zycie kulturalne.”

    I co życie kulturalne poza internetem, do zeszłego tygodnia, mówiło o Marianie Pilocie, którego hipsterskim skandalem jest nie znać? Śledzisz te całe życie kulturalne poza internetem, to pewnie wiesz.

    @Paweł J.

    „No, ale tego taki np. przysłowiowy polski redaktor nie zrozumie. On wszystko przepuszcza na lokum, smartfona, gerbery i oliwkę dla dzieci, bo kulturę wysoką (i nie tylko) dostaje w prezencie.”

    I jeszcze na przeglądy swojego taniego auta, bo jego życie jest takie ciężkie i srogie.

  49. „Srsly, wiedzieliście do przedwczoraj, kto to jest Marian Pilot? Nie pytam tych, co dostają korporacyjne gratisy.”

    Przepraszam, że przeszkadzam poniektórym w dorabianiu ideolo do własnego troglodytyzmu, ale czytałem Pilota jeszcze na studiach. Jednakowoż istotnie gratisowo, bo z biblioteki osiedlowej.

  50. @wo,
    Like, „czytałem Pilota jak nie był jeszcze Pilota, gdy nie był mejnstrimowy”. Jakie to hipsterskie. A czapeczkę masz? Na przykład, ja wiem, pilotkę?

  51. Lol, istotnie kto nie zna „Karzeł pierwszy, król tutejszy; Tam, gdzie much nie ma”.albo „Panny szczerbate: opowiadania” jest troglodytą, hipsterem i z pewnością nie czyta niczego „poza blogami, blipami i „grupami na fejsie”.

    @oddalnie – czy tylko mi się zdaje, że notka o znanym uczestniku życia kulturalnego w Bolandzie, niejakim Pilocie Marianie, w ciągu ostatnich 24h gwałtownie zwiększyła swoją objętość?

  52. @galopujący_major,
    „czy tylko mi się zdaje, że notka o znanym uczestniku życia kulturalnego w Bolandzie, niejakim Pilocie Marianie, w ciągu ostatnich 24h gwałtownie zwiększyła swoją objętość?”

    Raczej w czasie ostatnik 48godzin:
    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Marian_Pilot&action=historysubmit&diff=28218480&oldid=26447414

    Możliwe, że hipsterzy przepisali tam kartę biblioteczną Wojtka Orlińskiego. Wiesz, polskiej Wikipedii nie wolno zanadto ufać.

  53. @ramone
    „A konkretnie?”

    A konkretnie wszystko to, co radośni emigranci, czerpiący swoje wyobrażenia o życiu w kraju z newsów w gazeta.pl mają w dupie.

    „bezpiecznie – w swoim pojeciu – schowawszy sie za pseudonimem”

    Z różnych powodów: jest tak, że pod tym pseudonimem zna mnie więcej ludzi, niż pod normalnym imieniem i nazwiskiem. Druga rzecz jest taka, że to też nie jest jakaś dramatyczna tajemnica.

    „Ale wtedy zrezygnuj z tej pozy moralnej wyzszosci”

    Gdzie mam moralną wyższość? Wskaż, cytaty. I sprawdź, czy rozumiesz termin „moralność”.

    „budujesz z tego narracje w ktorej wyzywasz sie na dziennikarzach „GW””

    Wyżywam? Chyba czytamy różne blogaski. Zgłosiłem tylko uwagi co do tego, co napisał Sroczyński. Zgłaszałem takie uwagi także, kiedy Ziemkiewicz miział się z redaktorem portalu Gaylife.pl

    „Dajesz hinty, ze costam costam ciezkie zycie poza klasa srednia”

    Bardzo to sensowne, co napisałeś.

    „a jak sie ktos spyta ossochodzi, to sie obrazasz, ze nie bedziesz sie nikomu tlumaczyl”

    Ale co, chcesz założyć jakiś mój fanklub? Chcesz wiedzieć na co choruję? Czy jak?

    „No tak, bo zabezpieczanie bytu rodziny to taki specyficznie polski problem, gdzie indziej nie spotykany.”

    Bo zabezpieczenie bytu rodziny to nie jest problem ludzi, którzy mają taką okoliczność, że mają do kogo zadzwonić i poprosić o pieniądze.

    „Jakie to typowo polskie, zyc bez oszczednosci.”

    Oszczędzanie przy 1300 netto. Zresztą, co ty możesz mieć za oszczędności.

    „Also: skoro to tak zle byc ani bogatym ani biednym, to co powinienem zrobic: zbiedniec czy wzbogacic sie?”

    Nie być bucem.

    „Do kogos pojechales na wies, nie?”

    No i? Rozumiesz, w jakim to jest kontekście? To przeczytaj raz jeszcze i się zastanów.

    „Nie za to mi placa.”

    No ale to jest jakiś analfabetyzm.

  54. @wo
    „Kiedy z wyżyn bycia Dziedzicem probujesz sobie wyobrazić los kogoś z klasy średniej, umiesz sobie wyobrazić Wielkie Nieszczęscia („choroby, długi i problemy”).”

    Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że jak chcę mieć pieniądze, to muszę iść i je zarobić? Jak wszyscy dookoła? Tylko z różnych powodów mam duże trudności z utrzymywaniem stałej pracy. Żeby być „dziedzicem” to musisz mieć wiedzę, doświadczenie, predyspozycje i odpowiedni wiek. To nie jest tak, że coś dostaniesz tylko dlatego, że jesteś czyimś synem.

    Mnie się takie Wielkie Nieszczęście po prostu przydarzyło. I jeśli mnie, w mojej sytuacji jest tak trudno, to jak trudno musi być komuś, kto tak dobrze nie ma.

    „Tego już sobie wyobrazić nie umiesz, bo to dla mnie jak wyobrażanie sobie bycia Kulczykiem.”

    Ale ja nie jestem Kulczykiem, dalibóg, nigdy nie będę.

    „stałe, systematyczne bycie odpowiedzialnym za swoich najbliższych”

    No oczywiście, jak wiadomo o byciu odpowiedzialnym wiedzą tylko przedstawiciele średniej klasy średniej.

    „i na ten przykład potrzebujesz własnego locum”

    Z różnych powodów najbliższy kredyt, jaki dostanę, to gdzieś za 10 lat.

  55. @eli,
    „A konkretnie wszystko to, co radośni emigranci, czerpiący swoje wyobrażenia o życiu w kraju z newsów w gazeta.pl mają w dupie.”

    Ejże, kłamiesz! Wszystko co wiem o życiu w kraju, wiem z Pudelka, bo gazety nie lubię. I dobrze o tym wiesz z Twittera, gdzie jesteśmy frędasami.

  56. @eli
    „Ale ja nie jestem Kulczykiem, dalibóg, nigdy nie będę”

    Jedna z wielu naszych wspólnych cech! Bardzo w każdym razie współczuję z powodu Twojego nieszczęścia. Jeśli to brzmi, jakbym w ogóle nie miał empatii, to po prostu dlatego, że trochę trudno czuć empatię wobec Nieszczęścia Uogólnionego (a nie masz powodów, by odsłaniać swoją duszę przed obcymi internautami i uszczegóławiać – więc zapewne takowym dla mnie pozostanie).

    „No oczywiście, jak wiadomo o byciu odpowiedzialnym wiedzą tylko przedstawiciele średniej klasy średniej.”

    Specjalnie podkreśliłem „za najbliższych” – ogólnie żeby to wiedzieć, trzeba założyć rodzinę, niezależnie od klasy społecznej zresztą. Zapewne w Twojej sytuacji lepiej, żebyś sobie tego dodatkowo na głowę nie nakładał, więc absolutnie niczego nikomu nie sugeruję, precyzuję tylko o jaką konkretnie odpowiedzialność chodzi w tym zdaniu.

  57. „Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że jak chcę mieć pieniądze, to muszę iść i je zarobić? ”

    Wypłacz mi Limpopo. Dehipsteryzacja boli, ale nie jeden absolwent ASP to przeszedł jak zaczął pracować w agencji reklamowej czy wydawnictwie. Brak kapitału kulturowego i subtelna pomoc rodziców ten proces wyraźnie opóźniają.

  58. @meinglanz
    Z tym że ja nigdy nie byłem hipsterem. Nie jestem absolwentem ASP. Nie narzekam na brak kapitału kulturowego, czy cokolwiek. W moim przypadku subtelna pomoc rodziców odciąża podatników.

  59. @Eli Nie musisz być absolwentem studiów artystycznych. Wystarczy świadomość, że wejście na rynek pracy wiąże się z degradacją społeczną. Nawet jeśli to tylko spadek z MMC do LMC. „Subtelna pomoc” zmniejsza twoją determinację do tego by się na to zgodzić. Większość bezrobotnych absolwentów w mniejszym lub większym stopniu hipsterzy, bo nie czuje potrzeby szmacenia się telemarketingiem czy umowami smieciowymi.

    Podatników specjalnie nie odciążasz, bo dla bezrobotnych absolwentów redystrybucji zbyt wiele nie ma. Teraz nawet te bieda-staże obcięli.

  60. Żadnego założenia nie czynię. Pojęcie „bezrobotny” jest trochę szersze niż kryteria z Ustawy o promocji zatrudnienia. EOT i powodzenia w utrzymaniu stałej pracy.

  61. @eli,
    „Przyszedł, possał palucha i poszedł.”

    Pojęcie palucha jest trochę szersze niż kryteria z Ustawy o promocji palucha.

  62. @galopujący_major
    „Zawsze można wyssać z palucha ustawę o anonimowych łosiach z legalną definicją hipstera, jako osoby, która odczuwa uzasadnione obawy degradacji klasowej.”

    Eeee, ja bym taką ustawę zaraz skrytykował. Że głupia jak z Krytyki Politycznej. A zaraz potem pierdolnąłbym notkiem „Jednak idę” i wybrałbym jakieś Mniejsze Zło. Dla dzieciaczków moich. Żeby miały. Żeby żyły jak ludzie.

  63. Przperaszam, że ja dopiero teraz, ale mam remont. Otóż Jajebie. Tajne kody HTML do Worpdressa. Hacking, trzy dżejmsbondy i dwa swordfishe w jednym.

    Bardzo też mi się podoba ogólna teza, że jak ktoś nie osiągnął 40 roku życia nic nie wie o utrzymywaniu siebie i najbliższych. Nie omieszkam wrócić jak wyprowadzicie karły i poskramiaczy lwów, skoro już po występach kalunów.

  64. @hlb
    Ja wiem, że komcie pod tymi notkami ostatnimi są na dosyć żenującym poziomie, ale mógłbyś się po prostu postarać jeśli chcesz być złośliwy. To nie było ładne i zabawne, więc wolałbym, żeby się nie powtarzało.

  65. @eli

    „Chcesz wiedzieć na co choruję?”

    Nie chce. W ogole to Ci oczywiscie wspolczuje i mam nadzieje, ze Ci sie polepszy. Tylko to emo na klase srednia, ktore wylewales w swoich notkach, troche wkurzalo.

  66. @eli,
    „Ja wiem, że komcie pod tymi notkami ostatnimi są na dosyć żenującym poziomie, ale mógłbyś się po prostu postarać jeśli chcesz być złośliwy. To nie było ładne i zabawne, więc wolałbym, żeby się nie powtarzało.”

    Że nie było ładne, zgoda. Czy zabawne? Zależy od punktu widzenia.

    Ale poważniej, jak twoim zdanie powinienem traktować tę część twoich komcionautów (#ttdkn), którzy mnie – mówiącego po polsku, ale nie mieszkającego w Polsce – traktują z tą żenującą mieszanką pogardy, zawiści, kompleksów i klisz na temat „emigracji” w stylu propagandy z czasów Jaruzelskiego?

    Tym bardziej, że dla części z nich zdanie, które napisałem powyżej jest dłuższe niż przeciętne blipnięcie – więc prawdopodobnie zupełnie niezrozumiałe.

    Mogę ich tylko traktować tak jak ty traktujesz frondziarzy, którym psujesz fantazje na temat Prawdziwego Polactwa. Prawda?

  67. @hlb

    „Ale poważniej, jak twoim zdanie powinienem traktować tę część twoich komcionautów (#ttdkn), którzy mnie – mówiącego po polsku, ale nie mieszkającego w Polsce – traktują z tą żenującą mieszanką pogardy, zawiści, kompleksów i klisz na temat „emigracji” w stylu propagandy z czasów Jaruzelskiego?”

    Ja tez jestem emigrantem, a mnie sie znacznie mniej czepiaja (tylko sheik.yerbouti sie czepial, ze chce glosowac w niedziele). You’re doing it wrong.

  68. @ramone,
    „You’re doing it wrong.”

    O’rly? So tell me my how to do it right. Oh, please, please lead me on, my master!

    BTW, a nie miałeś ani przez chwilę tej niepokojącej mysli, że mogę mieć, na przykład, w dupie twoja opinię? Nie tobie odpowiadałem.

  69. @hlb

    „BTW, a nie miałeś ani przez chwilę tej niepokojącej mysli, że mogę mieć, na przykład, w dupie twoja opinię? Nie tobie odpowiadałem.”

    Nie, do tej pory nie uwazalem ciebie za chama. Now I know.

  70. @ramone,
    Uważaj sobie, co lubisz. Ale jak chcesz o mnie pisać „ja TEŻ jestem”, to wpierw sobie na to zasłuż na to. I nie wtrącaj się do rozmów, których nie rozumiesz. To bedzie doskonały pierwszy krok. Życzę sukcesów na tej drodze.

  71. „Bajka o zasłużeniu sobie na”, oto nowa definicja siusiakizmu (dotyczy to rzecz jasna calego watku, nie tylko ostatnich uwag).
    Alez czasy zmienily sie od 1848.

  72. @kotiwan

    „Bajka o zasłużeniu sobie na” była o tym, że internet jest pełen opinii, które mnie nie obchodzą.

    Nie odbieram przesyłek, których nie zamówiłem i nie przyjmuje rad, o które nie prosiłem. Jedynie pomogłem Ramone nie tracić czasu. :)

  73. @hlb
    Twoja uwaga „o zasluzeniu na” byla taka sobie, ale – gdy przejrzysz sobie to co jest wyzej – stala sie pieknym skrotem calej tej dyskusji. A z drugiej strony, to rzecz jasna nie trzeba sie tlumaczyc przed kotem-antropologiem amatorem.

  74. @kotiwan,

    #noaleprzeciesz nie ciebie miałem na myśli tylko Ramone, z jego „u mnie działa”.BTW, piękne skróty mam w drzobspeku. :)

  75. #hlb
    na litosc boska, czy ja wygladam na osobe z emo? no przeciez widze, do kogo piszesz. Ja natomiast wykorzystuje slowa poety i opowiadam nimi o swiecie szerszym, niz poeta mial na mysli.

  76. @eli
    „To nie było ładne i zabawne, więc wolałbym, żeby się nie powtarzało.”

    Odwieczny problem ludzi, chcących prowadzić bezplonkowe blogaski. Prędzej czy później, przyjdą tego typu ludzie. Bad boys, bad boys, what you gonna do, what you gonna do when they come for you.

  77. @”Odwieczny problem ludzi, chcących prowadzić bezplonkowe blogaski.”
    Nawet Bart nie wytrzymał i go w końcu zbanował. A Barta wyprowadzać z równowagi trzeba przynajmniej przez tysiąc komciów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s