Obłość opatrzy się w kant

Muszę się podzielić rozterką racjonalisty, i dać świadectwo też muszę. Bo było tak, że 17 listopada 2011 przyśniło mi się, że onkolog w Grudziądzu powiedział mi, że zostało mi pół roku życia. I tak zbliża się czas, kiedy miałbym już, a tu objawów śmiertelnych mniej jakby, co cieszy, i nie wiem, czy umrę jak zapowiedziano, czy może jednak przeżyję, raczej wolę.

To dla mnie przede wszystkim doskonały przykład na to, jak mózg może sobie myśleć rzeczy, widzieć rzeczywistość, mimo że wcale tak nie chcemy, i pamięć nagle funkcjonuje dobrze, wyciąga szczegóły, łączy znaki i porażona racjonalizmem zwraca się w kierunku „a może to samospełniająca się przepowiednia”.

Na wszelki wypadek mam zamiar spędzić noc z 17 na 18 maja na izbie przyjęć szpitala uniwersyteckiego.

Advertisements

6 thoughts on “Obłość opatrzy się w kant

  1. „Kiedy ma pan zamiar umrzeć?
    Tego bufetowy już nie zniósł.
    – Nikt tego wiedzieć nie może i nikogo nie powinno to obchodzić – powiedział.
    – Powiedzmy, że nikt nie wie – rozległ się z gabinetu ten sam wstrętny głos. – Dwumian Newtona, nie wiesz czasem! Umrze on za dziewięć miesięcy, w przyszłym roku, w lutym, na raka wątroby w klinice Pierwszego Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego na sali numer cztery.
    Bufetowy zżółkł na twarzy.
    – Dziewięć miesięcy… – w zadumie liczył Woland.”

    (każdy pretekst do cytowania MiM jest dobrym)

    A ty eli się trzymaj, nie do końca wiem czego, ale trzymaj.

  2. Odlurkuję się i ja, żeby przekazać trochę dobra, piękna i zrozumienia dla mózgowych niesubordynacji. Trzymam kciuki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s