rzeczy za którymi stoję

czytam sobie dziś, tak wyszło, stare wpisy na blogasku i wiele rzeczy muszę uściślić z dzisiejszego punktu widzenia:

  1. zbyt optymistycznie zakładałem warunki prowadzenia działalności gospodarczej przez małe podmioty; jest zdecydowanie gorzej i są zdecydowanie bliżej sytuacji pracowników na śmieciówkach (na co wychodzi ze stanu gospodarki późne 2018 – nie jest już problemem); więc może nawet przeciwne jest prawdą, są w gorszej sytuacji;
  2. czytam stare notki blogdebart.pl i myślę sobie, jezu, nie mamy już tej całej bandy zjeba która opowiadała, że geje jedzo kupe, albo że będziemy wyjebywać pedalskich nauczycieli ze szkół; zalewska jest oczywiście specyficzna, jakby jej wyjąć oko – to widać pajęczyny, ale nie pozwoliła sobie nigdy na tak hardkorowe homofobiczne pierdolenia jak jej poprzednicy. nawet marian piłka spoważniał i sadzi już tylko smutne pierdolety;
  3. chcemy być bardziej wyrozumiali. nie dlatego, że chcemy, nie dlatego że powinniśmy. ludzie się zmieniają. zmienia się nasze doświadczenie, to co robimy; to co kiedyś dawało nam moralny high-ground jest dziś oczywistością, albo po prostu najebaliśmy głupot w życiu (zdarza się, czemu miałoby nie);
  4. po nas i po naszej walce o prawa i równość zostało coś absolutnie pięknego; dzisiejsze pokolenie lgbtq co prawda wciąż nie może się ohajtać, ale identyfikuje jako homofobię rzeczy, które nam by nie przyszły do głowy (to się dopiero w następnym pokoleniu okaże, czy dobrze, czy źle);
  5. mamy dokładnie taki przypływ problemów wynikających z denializmu naukowego jaki przewidywaliśmy (hej, co prawda wszyscy umrzemy, ale umrzemy MAJĄC RACJĘ!);
  6. rafał woś okazał się moją największą pomyłką, a poświęciłem mu całą jedną, znaczącą, notkę;
  7. jeśli lewica ma gdzieś szukać ratunku to w ożenieniu się z liberalizmem (z którym w kwestii poglądów na sprawy społeczne może się spierać o jakieś duperele, albo o uznanie że coś było ważniejsze albo nie było), ale jeśli lewica dziś nie zacznie wspierać oddolnej przedsiębiorczości, to pogrzebie nasze szanse na dywersyfikację rynku (hej, kto ma podzielić wielkie korpo jak nie liberałowie z ich obsesją na punkcie monopoli!)
  8. nie ma żadnych wskazań na przyszłość: jeśli 5 lat temu mogliśmy myśleć o nowych aplikacjach, o nowych sposobach komunikacji, o budowaniu społeczności, o technologii, która znajdzie nam miejsce do organizacji: blokczejn jest do kitu (co tam jest za tp, 4 transakcje na sekundę?), pojawienie się kryptowalut, mimo mojego autentycznego strachu (który wciąż się trochę mnie trzyma) nie spowodowały, że podzieliliśmy gospodarkę pod wpływy różnych wydawców kryptowalut;
  9. zagrożenia wynikające z rekognicji osób to tylko wierzchołek; idziemy w stronę systemów, które będą nie tylko identyfikować, ale od razu karać rzekomych sprawców chuj wie czego (czyli nas wszystkich) [dystopia as fuck];
  10. piwot z aktualnego życia w jakieś inne jest trudny jak pierwsze rozwiązywanie całki oznaczonej, dlatego powinniście brać (włączając mnie samego) wszystko co napisałem jedynie jako obserwację

[chciałbym przeczytać tę notkę za pięć lat i mylić się w każdym z tych punktów pomijając czwarty]

czego sobie i wam.

Reklamy

3 myśli na temat “rzeczy za którymi stoję

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s