Wołacz

W naszych fapcyrklowych kręgach Adaś był nazywany czasem Adaś nie pierdol.

Nie byliśmy nigdy deliaktni, lubimy udawaną szorstkość, która pięknie napędza nam flejmy, które z zewnątrz mogą wyglądać jak konflikty, ale są w zasadzie uroczym przekomarzaniem.

Spędziliśmy w tych internetach ze sobą lata albo i dekadę z hakiem. Byliśmy dla siebie rozrywką, ucieczką, drugim, a czasem i pierwszym domem w chwilach absolutnych fakapów, które były naszym udziałem.

Mieliśmy Adasia, który w tym wszystkim, z naszych zupełnie odczapistych relacji – robił literaturę. Piękne małe formy, w których nasz kontekst dostawał magii, walidacji i prawdy. Te prawdy, zmyślane, na użytek czystej radości były niezwykłe. Odnajdowaliśmy się w nich i cieszyliśmy się, że mamy swoje miejsce w realizmie, który przekracza granicę tymczasowości i reaktywności. Lepszej implementacji realizmu magicznego nie znajdziemy.

Dlatego ostatnie co mam do powiedzenia, to Adaś, nie pierdol. Lepszego realizmu magicznego nie znajdziemy.

Będzie nam ciebie ogromnie brakowało.

Opublikowane przez eli.wurman

Jeśli chcesz powiedzieć mi coś miłego - zapraszam. Jak masz zamiar być upierdliwy w sposób niemerytoryczny - spieprzaj, ośle.

One thought on “Wołacz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: